Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba

poniedziałek, kwietnia 02, 2012

Śniło mi się maleńkie dziecko. 
Moje dzieciątko. 
Trzymałam je w ramionach, mogłam przytulić, pocałować i upajać się jego zapachem. 
W śnie widziałam to, czego nigdy nie byłam nawet w stanie sobie wyobrazić - widziałam siebie jako matkę.
...
Nie mogę. Tak bardzo mi ciężko.


Dziś jestem pełna nadziei i strachu. 
Mam wrażenie, że udało się nam. Czuję ból jajnika, taki jak tamtym razem - ból spowodowany zagnieżdżaniem się jajeczka. Wiem, że mogłam to sobie uroić. Wiem, że może boleć, bo się naziębiłam albo jestem po owulacji. Ale nie poradzę nic na to, że jestem chora z nadziei :( 

W moim domu nie brakuje jednak nieba. Mój Aniołek je przed nami otworzył...

Te posty mogą Ci się spodobać:

0 komentarzy