Ciąża potwierdzona!!!

środa, czerwca 27, 2012

Wizyta u ginekologa odbyła się. 
Ciążę mam potwierdzoną!!! :D Ale, niestety, nie na USG... Lekarz postanowił go nie robić, bo - według niego - ciąża jest malutka i lepiej poczekać jeszcze jakieś dwa tygodnie, by za jednym zamachem zobaczyć też serduszko :) Na razie dostałam skierowanie na betę, by móc określić, który to tydzień.
Bólami brzucha, jajników itp. lekarz kazał się nie przejmować, bo wszystko jest tak, jak być powinno :D

Czekam teraz do piątku, kiedy to będę trzymać już w ręce papierek z wynikiem bety. Ciążowej bety :)

Przyznam szczerze, że jestem trochę zawiedziona, bo już wyobrażałam sobie i planowałam pierwsze spotkanie z naszą Kruszynką. Ale cóż, pewnych rzeczy nie przeskoczę. Najważniejsze, że mogę mieć pewność, że mogę się już cieszyć :)

P.S. Szefowa postanowiła wreszcie (trochę za moją namową) podpisać ze mną umowę O PRACĘ. Tak więc w razie ciąży (nie mogę przestać stawiać znaków zapytania co do niej) jestem - w miarę - zabezpieczona.

P.P.S. Na zdjęcie USG trochę jeszcze poczekacie :) Ja zresztą też... Chyba się nie doczekam i zwariuję do tego czasu :)

Te posty mogą Ci się spodobać:

15 komentarzy

  1. No to oficjalnie GRANULACJE Pani Ciężaróweczko :) !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, jak to cudownie brzmi :) Tak, JESTEM CIĘŻARÓWKĄ :) Czuję się z tym cudownie :)Mężuś też szaleje ze szczęścia :)
      Dziękuję za gratulacje :)

      Usuń
  2. Gratulaje!!!:)) jest wszystko okej:) Czekamy na serduszko:)Lekarz ma rację:)

    Po raz pierwszy spotkałam się z tym,żeby opiekunka do dziecka była zatrudniana na jakąkolwiek umowę:)))
    Umowa o pracę czy zlecenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę zatrudniona na umowę o pracę. Da się tak, tyle że szefowa mówi, że będzie musiała się z tym trochę pomęczyć. W dzisiejszych czasach, gdy opiekunek do dzieci jest tak dużo, lepiej nie godzić się na pracę na czarno. Ja jak na razie nie mam widoków w moim mieście na inną pracę, a składki chcę mieć opłacane... W tym momencie to mój 'zawód', nie dorabiam tym, tylko pracuję, więc to jasne, że potrzebuję tej umowy.

      Również czekam na moje kochane maleńkie serduszko :)

      Usuń
  3. Bardzo się cieszę, wiedziałam że tak będzie. Dużo dużo buziaków i pozytywnych myśli.
    Dla Wojtusia światełko.
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo się cieszę i miło mi, że podzielasz moją radość :D
      Dziękuję też za pamięć o Wojtusiu... Ja o Nim w tym wszystkim także nie zapomniałam, a wręcz przeciwnie... ale to już temat na oddzielny post.
      Buziaki także :*

      Usuń
  4. Ależ mi ulżyło. Wcześniej nie wiedziałam, co napisać, ale teraz cieszę się przeogromnie Twoim szczęściem i z całego serca gratuluję!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi po dzisiejszym dniu nie ulżyło jeszcze na tyle, na ile sądziłam, że ulży. Tamtej ciąży nie widziałam na usg w ogóle, dlatego teraz jakoś tak podświadomie uważam, że dopóki nie zobaczę - stuprocentowo pewna i spokojna nie będę.
      Dziękuję za wsparcie i gratulacje :*
      Czemu wcześniej nie wiedziałaś, co napisać? :)

      Usuń
  5. super, super. dla mnie każda wiadomość, że ktoś się spodziewa dziecka jest ogromną radością, bo dziecko to wielki cud.
    cieszę się przeogromnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dziecko to przeogromny cud. Po poronieniu jeszcze bardziej to doceniam. Cud, bo nie każdemu jest dany. Cud, bo to największa i najpiękniejsza, a w dodatku bezinteresowna miłość.
      :)

      Usuń
  6. No i rewelacyjne wieści! Powiem szczerze, że troszeńkę też jestem zawiedziona że tak bez zdjęcia usg... chciałam zobaczyć Kropka :) No ale.. jak poczekamy to zobaczymy cudną Żabencję a Ty usłyszysz już serducho wariujące już z miłości do Ciebie, do Jego/Jej własnych rodziców, których zobaczy za 8 m-cy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, jak pięknie mi to napisałaś, aż mi się łezka w oku...

      Usuń
  7. Brawo !!! dobra wiadomość !!! też czekałam na zdjęcie usg, no ale lekarze są nie przewidywalni :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekarze są nieprzewidywalni, a ja niecierpliwa :D I już kombinuję, co by tu zrobić, żeby to wszystko przyspieszyć :)

      Usuń