Co się dzieje?

poniedziałek, czerwca 18, 2012

31 dc. 
Okresu jak nie było, tak nie ma.
Musiałam wziąć wolne w pracy. Obudziłam się ze nietypowymi silnymi zawrotami głowy i zaburzeniami widzenia. Chodzę po ścianach i praktycznie mdleję. Do tej chwili już cztery razy wymiotowałam, żegnając tym samym śniadanie. Mdli mnie na każdy zapach i widok jedzenia. Na sto procent niczym się nie zatrułam. Ciąża??? Jak na razie też wykluczam, chociaż to jedyne sensowne rozwiązanie tego, co się dzieje. 

Mdłości mam już od jakiegoś tygodnia. Ale wymioty? Czy wymioty w ciąży mogą przyjść tak z dnia na dzień?

Nadal czekam na @. Mam nadzieję, że się o mnie nie upomni...

Te posty mogą Ci się spodobać:

6 komentarzy

  1. ja na twoim miejscu przeszłabym się do przychodni i zrobiła test ciążowy, bo ten z apteki to sama wiesz ile jest wart :-/ i wtedy będzie wiadomo co dalej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taki zamiar, Ewanko, ale chyba nie dziś. Po pierwsze, boję się wsiąść za kierownicę - jak również iść sama - w tym stanie do przychodni, po drugie poczekam jeszcze ze dwa dni na tą @. Naprawdę nie chcę rozczarowań i dlatego też nie napalam się tak na ciążę. Z drugiej strony nie są to na pewno zwykłe dolegliwości ze strony układu trawiennego, ani też skutki zmartwień i stresów, bo takowych nie mam... Wizytę u lekarza wyznaczyłam, ale dopiero na za tydzień. Podchodzę do tego bardzo ostrożnie...

      Usuń
  2. no to trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    ja bym już dawno testowała...

    :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, mnie też diabeł kusi na testowanie, ale powstrzymuję się jak mogę. Powiem szczerze, że się boję. Pomimo tych wszystkich objawów może jednak nie jestem... Może znów organizm płata mi figle?... M. twierdzi, że z tego strachu wyparłam z siebie myśl o ciąży. W sumie może to i prawda. Nie chcę się zawieść...

      Usuń
  3. też bym nie wytrzymała i zrobiła test.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mnie namawiacie, zaraz pobiegnę do apteki normalnie... :) Zaczynam świrować :)
      Nie, nie... Muszę się opanować i jeszcze poczekać. Będzie pewniej :)

      Usuń