Po wizycie

czwartek, czerwca 21, 2012

Tak na szybko: szyjka macicy rozpulchniona, endometrium powiększone, owulacja była z lewego jajnika, ale, niestety, pęcherzyka na USG nie widać. Jeżeli do poniedziałku nie dostanę okresu, znaczy, że ciąża. Powtórka USG za tydzień, kolejny test domowy w niedzielę.
Bogatsza w wiedzę o rzekomej ciąży nie wyszłam.
Za to kolejną chorobę, która na sto procent jest absurdem, zdążył mi już wymyślić, ale o tym jutro.

Jestem zła, można powiedzieć, że załamana i zrezygnowana. Padam na twarz. Ten cały stres wysysa ze mnie resztki energii...
Popłakałam sobie trochę, polamentowałam, bo nadal w niepewności, a teraz muszę się z tym wszystkim przespać. Przede wszystkim potrzeba mi trochę odcięcia się od tych wszystkich myśli, bo inaczej zwariuję ;(

P.S. Aha, i pracy też nie dostałam... Nie komentuję.

Te posty mogą Ci się spodobać:

6 komentarzy

  1. To że "nie widać" pęcherzyka to może być wina aparatu usg. Ja miałam w 34 dc pęcherzyk zaledwie 3 mm.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to czekam do jutra, ciekawe co ci ten lekarz wymyślił ?

    OdpowiedzUsuń
  3. zrobiłam test 2 tyg po zapłodnieniu i poszłam do ginekologa, pęcherzyka nie było, a już tydzień później serduszko biło. przecież owulacja mogła Ci się przesunąć itd. nie ma powodu do zmartwień. jestem dobrej wiary. Ty też bądź i ściągaj do siebie pozytywne emocje i wydarzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może nie widać pęcherzyka,bo jest za wcześnie, bądź słabej jakości monitor...
    Najlepiej zrobić bete z krwi, ona ci podpowie i jest najwiarygodniejsza...Jestem pewna,że owulacja zaszła później, wszystko się poprzesuwało...kochana nie załamuj się!:*

    3 mam kciuki mimo wszystko!:*:*

    OdpowiedzUsuń
  5. trzymam za Ciebie kciuki... myślę, że przydałby Ci się wyjazd, który by Cię zrelaksował

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie jak pisze osoba powyżej, trochę odpoczynku by Ci się przydało, trochę za bardzo z tym wszystkim się spinasz. A praca jak praca, może to nie było dobre dla Ciebie skoro jej nie dostałaś. Wysyłamy światełko do nieba i do Wojtusia, żeby wszystko ułożyło się po myśli.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń