Cud

poniedziałek, lipca 23, 2012

Któryś dzień z kolei mimowolnie wyobrażam sobie moment, kiedy po raz pierwszy ujrzę nasze Maleństwo na świecie. Zastanawiam się, jakie będzie. Do kogo podobne: do mnie, do męża, czy może będzie mieszanką mnie i M. w odpowiednio dobranych proporcjach: tyle procent ze mnie, tyle z M. ... 
Ciekawi mnie płeć. Wygląd. Kolor włosków. Uśmiech. Kształt noska... 
Strasznie mnie to wszystko intryguje.

(Zawsze bardzo chciałam, żeby nasze dzieci odziedziczyły jak najwięcej po Marcinie. Nie z tego względu, że uważam siebie za gorszą, ale z tego względu, że M. również jest bardzo wartościowym człowiekiem. 
Myślę, że lepiej byłoby, gdyby miały po nim charakter. Mój jest zbyt ciężki. 
Marcin jest cierpliwy, opanowany, otwarty, no, i ma trochę większe poczucie własnej wartości niż ja. Jest silniejszy psychicznie... Nie chcę, by nasze dziecko czuło się w swoim ciele tak zagubione jak ja. Chociaż staram się to w sobie zmienić, bo przecież ja też muszę być jakimś przykładem dla dzieci, nie nauczą się swojej wartości tylko od ojca... 
To jest dla mnie największe wyzwanie, stawiam je na piedestale moich priorytetów wychowania rodzicielskiego: sprawić, by dzieci czuły się ważne, kochane, by znały swoją wartość.)

Jak to będzie: zobaczyć swoje albo męża odbicie w innym człowieku? Jakie to uczucie... 
I jakie to musi być wzruszające: zobaczyć kogoś, kto nie jest tobą, ale częścią ciebie - owszem. 
Zobaczyć kogoś, kogo stworzyłeś dzięki miłości. 
Kogoś, kto jest unaocznieniem tej miłości. 
Kogoś trzeciego, kto powstał z miłości tylko dwojga...

Czasem myślę, że tego nie ogarniam. 
I coś takiego chyba nazywa się Cudem...

Kocham moje Maleństwo. I tak bardzo chciałabym je już utulić...

Te posty mogą Ci się spodobać:

30 komentarzy

  1. Piękne to uczucia. Już niedługo, już niedługo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak urodził się mój Synek to był dla mnie najpiękniejszym dzieckiem jakie w życiu widziałam (do dziś zresztą tak zostało). Potrafiłam całymi dniami siedziec i poprostu na niego patrzec. I już w pierwszej sekundzie jego życia pokochałam go tak mocno, że sama nie zdawałam sobie sprawy, że można kogoś aż tak kochac.
    I masz rację, że dziecko jest Cudem. Najpiękniejszym i najdoskonalszym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że i dla mnie, tak jak dla każdej matki, moje dziecko będzie najpiękniejsze na świecie :) miłość oczywiście też będzie, ale jej wielkość może mnie zaskoczyć jak ujrzę Maleństwo :)
      No, ale dopiero teraz dociera do mnie, że to wszystko, co się dzieje w momencie i od momentu poczęcia jest naprawdę wielkim, wielkim cudem :) dopóki nie jest się w ciąży wszystko można wytłumaczyć typowo naukowo: wiemy co się dzieje, zapłodnienie itd. A ciąża każe spojrzeć na to w trochę inny sposób :)

      Usuń
    2. Masz rację, że w ciązy na wszystko spogląda się inaczej :) To piękny czas i trzymam kciuki, żebyście go pięknie i bezproblemowo przeżywali :)
      No i będę zaglądac do Ciebie na bloga częściej :)

      Usuń
  3. Zaintrygowało mnie to, że jesteś w 10 tygodniu, a rodzisz w marcu... Ja mam termin na połowę lutego, a lekarz ocenił ciążę na 9 tydzień (a dziś dokładnie 9tydzień i 3 dni). A brzuszka troszkę zazdroszczę;) Bo u mnie to nic nie widać;) Tylko mdłości dają o sobie znać;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam termin na luty, ale okazało się, że owulacja się sporo przesunęła i Dziecię jest trochę młodsze. Już pisałam o tym w poprzednich postach. Według daty ostatniej miesiączki jestem w połowie dziesiątego tygodnia.

      Usuń
    2. Także moja ciąża ma trwać 41 tygodni, a nie 40, ponieważ owulacja przesunęła się o tydzień. Rozumiesz już? :)

      Usuń
    3. A to, że Dzieciątko jest młodsze (że owulacja się przesunęła) to na podstawie USG, tak? Mi lekarz właściwie nic nie mówił na ten temat, a u dwóch lekarzy mam dwa róne terminy porodu...

      Usuń
    4. Tak, na podstawie USG tak lekarz stwierdził, przed USG miałam termin na luty :)

      Usuń
    5. Jak zobaczyłam na dole suwaczek, który wyświetla aktualnie 9tygodni i 4 dni to aż mi się buzia uśmiechnęła;) Bo ja aktulnie jestem w 9t4d:) Ale i tak niewiele nas dzieli:)

      Usuń
    6. Czyli 9 tydzień skończony, obie jesteśmy w 10 :) no faktycznie, zabawnie to wyszło :) tyle, że Ty rodzisz wcześniej :)

      Usuń
    7. A ten suwaczek wysoko jakoś źle mi liczy, chociaż datę ostatniej miesiączki wpisałam taką samą...

      Usuń
    8. Może dlatego źle liczy, bo nie uwzględnia tego, że masz być w ciąży 41 tygodni?

      Usuń
    9. Nie, raczej z samym suwaczkiem jest coś nie tak :)

      Usuń
    10. Mam nadzieję, że nie będziesz miała nic przeciwko temu, że dodałam Cię do linków?

      Usuń
    11. No właśnie widzę, bo właśnie próbowałam stworzyć swój suwaczek i wyszły jakieś dziwne te tygodnie...

      Usuń
    12. Nie, jasne, że nie mam nic przeciwko, ja Ciebie także dodaję do linków :)
      Aha, mam pytanie co do Twojego bloga/blogów. Masz na onecie i dwa na blogspocie?

      Usuń
    13. Ten na onecie jest mój. Jak tworzyłam profil na blogspocie (bo chciałam sie przenieść) to tam można było dodać blogi, na które się zagląda i te dwa wtedy dodałam:)

      Usuń
    14. Aha, teraz rozumiem :) no więc ja też mam Cię w linkach :)

      Usuń
    15. Tak na marginesie, ja rodziłam w końcówce 42 tygodnia ;) I kazaliby mi chodzić dłużej, gdybym nie miała siły.

      Usuń
  4. I ja mam takie myśli. Choć jeszcze na troszkę przed ujrzeniem dwóch kreseczek, to jednak te myśli są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiety już takie są, myślą o takich rzeczach, analizują... :)
      Facet tam nie zawsze się zastanawia, nawet jak dziecko w drodze :)

      Usuń
    2. To prawa, aczkolwiek Mój należy do tych, którzy jeszcze przed poczęciem myślą o imieniu, o płci ;-)

      Usuń
    3. Mój też, na szczęście, należy do takich co to bardzo się przejmują, analizują itd :)

      Usuń
  5. dla każdej matki jej dziecko jest naj. i twoje takie bedzie jakiekolwiek by nie było dla otoczenia.
    dla Ciebie, dla Wsa będzie najpiekniejsze, najwspanialsze, namądrzejsze i same naj.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie napisałaś to Weroniko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej trafiłam do Ciebie i jeśli pozwolisz zostane na dłużej;) Zapraszam do siebie duszek-kacperek.blogspot.com
    I gratuluje ciąży:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje serdeczne gratulacje:-) Pozdrawiam i zapraszam tez do siebie www.milowewzgorze.blogspot.com
    Jestem aktualnie w 31 tc:-)

    OdpowiedzUsuń