Niechciany towarzysz Maleństwa

wtorek, lipca 17, 2012

Plamienie, niestety, nie ustało z początkiem dnia dzisiejszego :( 
Lekarz prowadzący dał mi wybór przez telefon: albo szybka prywatna wizyta albo szpital i obserwacja. Ponieważ powszechnie wiadomo, jak wyglądają obserwacje w polskich szpitalach, dlatego wybrałam tą pierwszą opcję (mam jakieś dziwnie duże zaufanie do mojego ginekologa). I co się okazało na badaniu USG? Zdemaskowano sprawcę całej awantury: mam polip na szyjce macicy. Wczoraj lekarz go nie zauważył, bo badanie było przeprowadzane na sprzęcie dużo gorszej jakości... 
Co w tym wszystkim ważne: polip w żaden sposób nie zagraża ciąży, być może sam ewakuuje się z mojego organizmu. Jedyne co to: możliwe będzie nadal krwawienie, nawet większe niż w tym momencie, całkowity zakaz współżycia, no i osłonowo muszę zażywać luteinę.

Aha, no i ponieważ USG przeprowadzano na tym lepszym sprzęcie mogłam po raz pierwszy usłyszeć bicie serduszka :) Cudowne uczucie, wzruszenie nie z tej ziemi :) A, i zdjęcie Dzidzi dostałam, bo wizyta była prywatna, więc chwalę się moimi 12mm SZCZĘŚCIA:

Te posty mogą Ci się spodobać:

15 komentarzy

  1. Gratuluję "odsłuchu" to cudowne uczucie.

    mam nadzieje, że polip pójdzie sobie precz i to szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że polip się ewakuuje :)
      Odsłuch daje już taką ogromną świadomość ciąży :)

      Usuń
  2. Denerwowałam się dzisiaj o Ciebie. Dobrze, że wszystko w porządku. Ulżyło mi.
    Dzidzia super, choć jak na prywatny gabinet to jakość zdjęcia mogłaby być lepsza. Ale nie to jest najważniejsze.
    Dobrze, że słyszałaś serducho! Domyślam się jak cudowne było to uczucie.
    Tak obserwuję Twoją ciążę i uświadamiam sobie, jak niewiele pamiętam z mojej ciąży. Myślę, że dobrze robisz, nawet na przyszłość, że prowadzisz ten dziennik.
    Uważajcie na siebie. Buziaki dla Was.
    Światełko dla Wojtusia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też myślę, że zdjęcie mogłoby być lepszej jakości, ale Dzidzia i tak wyszła na nim słodko :) Bardzo fotogeniczne dziecko ;)
      Dziękuję bardzo za troskę :*

      Usuń
  3. Dobrze, że już wiadomo przez co te krwawienie. Mam nadzieję, że będziesz już dużo spokojniejsza. Zaglądałam cały dzień, bo nie wiedziałam czy już wszystko dobrze. Spokojnej nocy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie też dziękuję za troskę, Natalko.
      Ja faktycznie jestem już dużo spokojniejsza, cały dzień chodziłam jak struta i nie wiedziałam co się dzieje, bo wczoraj lekarz mówił, że dobrze, a dziś znów to samo. Dobrze, że zdecydowałam się w końcu iść do lekarza jeszcze raz.
      No, a teraz nawet jak krwawię to już nie muszę się martwić :)

      Usuń
  4. no to trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi ostatnio cos lekarka wspominala o torbieli na jajniku, ale poki co nic z tym robic nie bedziemy bo po leczeniu clo sie to zdarza i przewaznie sama wchlania. Trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze, bo przeciez na pewno bedzie:***

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre wieści! A polip niech się ewakuuje i nie stresuje nam Matki!

    OdpowiedzUsuń
  7. czyli znalazł się cały winowajca plamień ;-/

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki za Twoje Maleństwo i za Ciebie. Też straciłam swoje Szczęście, tyle, że w 17tc i na razie boję się myśleć o kolejnej ciąży. Zdrówka Wam życzę, i szczęśliwego rozwiązania! A.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko będzie dobrze! Ale musisz spróbować się trochę zrelaksować (wiem że to łatwo powiedzieć), bo stres jest bardziej szkodliwy niż ten polip.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń