Odliczamy (do kolejnej wizyty u ginekologa)

piątek, lipca 13, 2012

Imbir przestał na mnie oddziaływać. Banany nie działają w ogóle. Więc siedzę zemdlona i naprawdę mam już dość. Czytałam, że takie mdłości wzmagają przebyte w przeszłości zaburzenia odżywiania... U mnie się to sprawdza. Poza tym największe nudności są na bliźniaki albo na dziewczynkę. A ja już pisałam, że z tego, co powiedział lekarz można wnioskować, że będzie dziewczynka :) 
Jakby nie było, zrozumienie przyczyn mojej dolegliwości, wcale nie pozwala mi łatwiej przez nią przebrnąć. Czuję się jak w jakimś koszmarze. Tym bardziej, że noce też zaczynają być coraz bardziej męczące, gdy co chwilę budzą mnie mdłości. 
Nie wiem, może za bardzo się skupiam na tym, co mi jest, zamiast cieszyć się ciążą :) Ciągle narzekam... Ale dopóki nie usłyszę bicia serduszka, jakoś psychicznie będę chyba odpierać od siebie przyzwyczajanie się do myśli o ciąży. Ot, taki mechanizm obronny przed ewentualnym cierpieniem w razie straty... (Nie myśl o tym, nie myśl o tym, nie myśl o tym...)

Dziś wizyta u ginekologa. 
Do wczoraj byłam pewna, że z Dzidzią wszystko w porządku. No, a teraz zaczynam się trochę martwić...
Chcę zobaczyć bijące serduszko...

Czekam z niecierpliwością na godzinę 16. Na kolejne spotkanie z moim Maleństwem...

Szczegóły wizyty wieczorem.

Te posty mogą Ci się spodobać:

10 komentarzy

  1. Trzymam kciuki abys uslyszala i zobaczyla serduszko;)
    Mdlosci nie zazdroszcze, poki co mnie omijaja. Daj koniecznie znac jak po wizycie:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać :)
      Jeszcze będziesz miała mdłości, chociaż, oczywiście, nie życzę... Myślę, że w ciąży bliźniaczej nie omijają i nie mają litości :)
      Ja jeszcze tydzień temu cieszyłam się, że nie mam mdłości, że tak dobrze się czuję, a tu proszę - wykrakałam, chociaż myślałam, że już za późno na ich pojawienie się...
      A niech to szlag, nie ma gorszej rzeczy jak nudności :D

      Usuń
  2. Niestety też miałam takie mdłości. Na dziewczynkę :P
    (moja dziewczynka za tydzień skończy 3 lata :D )

    W marcu nie będziesz już pamiętała o mdłościach, a cieszyła się maleństwem. Nie chcę Cię straszyć, ale po mdłościach pojawiła mi się zgaga, a po zgadze... Mała naciskała na wątrobę i kopała ją więc do końca - 42 tydz. - ucisk na wątrobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, ale to dziewuchy wredne istotki jednak są :D Męczą matkę od początku :) Współczuję zgagi - w poprzedniej ciąży odczuwałam ją bardzo intensywnie, więc wiem co to znaczy. Mam nadzieję, że ominie mnie chociaż ta wątroba - to dopiero musi być hardcore :)

      Usuń
  3. Dość hardcorowe było,jedną z pierwszych myśli po porodzie było - wreszcie mnie nie boli :P

    Trzymać będę kciuki o 16 i wysyłać dobre myśli.

    OdpowiedzUsuń
  4. z tymi nudnościami to różnie, mi nie dokuczały ani nudności, ani wymioty a mam córkę, moja mama miała identycznie. do wszystkiego jest teoria.
    a kogo byś wolała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiem, że wszystko mi jedno czy będzie chłopczyk czy dziewczynka. Zależy mi jedynie na tym, by w całej swojej karierze matki mieć dzieci obu płci, a w tym momencie będę cieszyć się tak samo z chłopczyka jak i z dziewczynki :)

      Usuń
  5. udanej wizyty i wzruszających oględzin :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że usłyszałaś ten najpiękniejszy dźwięk...

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj moja droga ja przytulałam się z Panią Muszla Klozetową nawet 5 razy dziennie i mam cudnego i wspaniałego Synka. Także nie ma reguły. A poza tym w 8 tygodniu to gin musiałby być chyba jasnowidzem żeby Ci powiedzieć płeć, a nawet ją podejrzewać bo dopiero zaczynają się wykształcać organy rozrodcze, albo męskie, albo żeńskie. Jakieś bzdury gada i tyle. Dla mnie byłby skreślony. Widać niedouczony jakiś.

    I odpoczywaj dużo. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń