Oswajamy się

środa, lipca 04, 2012

Kolejny, wczorajszy test ciążowy wyglądał tak:


Trochę mnie uspokoił i powoli oswajam się z myślą o ciąży.
Z kolei sama ciąża też już całkiem nieźle daje mi się we znaki. Ciągle jestem senna, zmęczona, pojawiły się zawroty głowy i koszmarny ból piersi. No, i baaardzo często biegam do toalety. Aaa, byłabym zapomniała: nastroje. Dużo płaczę, krzyczę i smucę się bez powodu. Poza tym nic mi nie dolega, nic się nie dzieje z podbrzuszem. Mdłości pojawiają się sporadycznie i najczęściej wcale nie na widok jedzenia (najgorzej jest z przewijaniem Michała - jego kupa doprowadza mnie do wymiotów, a potem mimowolnie czuję ten zapach przez resztę dnia :/ )

Zaczynam trochę więcej mówić o swojej ciąży (do M.), przestałam udawać, że jej nie ma... 
Wszystko zmierza w dobrym kierunku (tak mi się wydaje). Mam tylko nadzieję, że i dzidziuś miewa się tak dobrze jak mamusia (bo jak na ciążę - w porównaniu z poprzednią - czuję się znakomicie).

Więcej napiszę jak będę miała chwilkę czasu. Ostatnio sporo pracuję i ciągle jestem w biegu :/

Dziękuję za Wasze komentarze do poprzednich postów, tym bardziej, jeżeli na niektóre z nich nie miałam jeszcze okazji odpisać :*

Te posty mogą Ci się spodobać:

15 komentarzy

  1. cieszę się, że świadomość ciąży do Ciebie dociera i zaczynasz się otwierać.
    pozytywne emocje lepiej wpływają na dziecko i lepiej się rozwija.
    Kochana, co może być źle? no nic!
    ciesz się urokami stanu błogosławionego, bo za 7,5-8 m-cy będziesz niewsypana, zmęczona, ale równie szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoli zaczynam sobie wyobrażać sobie, co będzie za te 7 miesięcy...
      eh, faktycznie, powinnam mniej się stresować i skupić na tym, jak piękne jest to, że rozwija się we mnie życie :)

      Usuń
  2. Moja dzisiejsza kreseczka jest troszke jasniejsza:) ale u mnie to dopiero 32 dc:) trzymam kciuki aby ciaza przebiegla prawidlowo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też robiłam kilka testów, na pamiątkę zostawiłam dwa ;) Dodatkowo robiłam też z krwi, co 2-3 dzień, bo nie dowierzałam czy to nie pomyłka i przy okazji widziałam jak beta rośnie :)
    Niedługo pewnie zaczną się objawy ciążowe to i testów nie będziesz musiała robić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam objawy ciążowe, tyle że słabsze - w końcu nie muszę tego odczuwać bardzo intensywnie, bo to druga ciąża...
      Ja betę zrobiłam w tej ciąży raz i dostałam opieprz od lekarza, ponieważ stwierdził, że ten test powinno się robić tylko w przypadku wykrycia poważnych anomalii rozwojowych u dziecka. W innym przypadku każda ciąża obejdzie się bez testu z krwi. Nie wiem, jak się do tego ustosunkować, ale ufam temu lekarzowi, dlatego już nie powtarzałam bety.
      Oczywiście tej zrobionej nie żałuję i jestem zdania, że w podejrzeniu ciąży powinno się zrobić betę chociaż raz ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jestem z nich dumna :)
      (I z tego, że wreszcie moje ciało pozwala rozwijać się dzidziusiowi prawidłowo... )

      Usuń
  5. Wariaty, ciągle testujecie :P Wszystko będzie dobrze, a co do oswajania... Masz trochę czasu. Z zakupami i sklepami też nie ma co szaleć na początku, ja do 6 miesiąca bardzo się bałam.
    Mnie piersi bolały dosłownie od pierwszego miesiąca... Do końca...
    Jest dobrze.
    Milion buziaków. Światełko dla Wojtusia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był mój ostatni test. Chciałam zobaczyć taką na maksa czerwoną krechę :)
      Tak, też myślę o tym, żeby wstrzymać się jeszcze z jakimikolwiek zakupami minimum do 4-5 miesiąca. Czas pokaże, czy czasem nie będzie tak, że nie będę mogła się oprzeć zakupowi czegoś dzidziusiowego, co mnie zachwyci :)
      Moje piersi zaczęły boleć dopiero niedawno, ale jeszcze przed bólami wylazły mi na nich takie wielkie, grube i takie mniejsze, cieńsze żyły. Także piersi w okolicach otoczek sutkowych mam granatowe :)

      Usuń
    2. Dokładnie tak samo miałam z piersiami. Normalny objaw, cóż... Te hormony.
      Ja tak kupowałam zachwycające dzidziusiowe rzeczy, których ani razu nie użyłyśmy ;) Np. super letnie spodenki, do których dorosła rozmiarowo w zimie ;)

      Usuń
  6. Spokojnie wdech wydech :) i jeszcze raz gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już jestem oazą spokoju, jestem kwiatem lotosu na niczym niezmąconej wodzie dosłownie w porównaniu do tego, co było na początku :)
      A gratulacje, oczywiście, odbieram z podziękowaniami :D

      Usuń
  7. Gratulacje!!! Ciąża to piękny czas, a po ciąży nadchodzi jeszcze piękniejszy ale za to bardziej aktywny ;)

    OdpowiedzUsuń