Za przeproszeniem - rzygam na wszystko!

środa, lipca 11, 2012

Jutro minie tydzień mojego bezrobocia. Tydzień bezczynnego siedzenia na kanapie przed tv.
Jakichkolwiek przemyśleń na jakiekolwiek tematy, tym bardziej ciążowe, brak. 
Myślę o tym jedynie, by piątkowe USG rozwiało wszelkie wątpliwości co do tego, czy z Dzidzią wszystko dobrze. 

A poza tym? Tak źle jeszcze się nie czułam. Od kilku dni egzystuję jak roślina. Wegetuję, rzekłabym. Przyklejona do kanapowej poduszki leżę, przysypiam, byle tylko sedes mnie nie zawołał. 
Głowa boli tak, że ciężko to znieść. Jeżeli wstanę, to iść udaje mi się tylko po ścianach (zawroty głowy). Ale najgorsze z najgorszych są mdłości. Nie opuszczają mnie nawet na moment. Nie pozwalają jeść. Żeby nie dostać odruchu wymiotnego (od wymiotów powstrzymuję się na siłę, chociaż też jest ciężko), wszystko musiałoby być bezzapachowe, a, niestety, nie jest :( Mało tego - gorzej mi także wtedy, kiedy widzę, że ktoś je...
Żaden ze sposobów na ciążowe nudności nie pomaga. 
Powoli zaczynam mieć dość. O tak, zaczynam mieć dość tego stanu, a przecież to dopiero początek... I chociaż obiecywałam, że zniosę wszystko, byle tylko moje dziecko było zdrowe, teraz pytam: a jego zdrowie nie mogłoby się obejść bez mojego cierpienia?... O kurczę, a tu jeszcze 7 miesięcy wszelkiego rodzaju męki...

PORANNE MDŁOŚCI. Jakie poranne, się pytam. Cały dzień, a ostatnio i w nocy! Budzą mnie co chwilę... 
Pisałam niedawno, że ciąża nie choroba, ale w tym momencie czuję się jak najbardziej chora :/ Próbuję czytać - nie mogę się skupić, a tekst się rozmywa. Próbuję oglądać tv - podobnie. A więc leżę. I nic więcej.

Co robić, co robić???

Te posty mogą Ci się spodobać:

13 komentarzy

  1. spróbuj z imbirem, na pocieszenie dodam, że po 3 miesiącu wszystko minie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbuj herbaty z sokiem imbirowym - ze świeżego imbiru, albo takim z Herbapolu. Mnie stawiała na nogi, chociaż mdłości miałam tylko przez tydzień.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zanim przeczytałam powyższe komentarze, to moją myślą był kandyzowany imbir.
    Na pocieszenie dodam, że to tylko przez pierwszy trymestr tak, potem będzie lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  4. na szczęście niedługo minie i będziesz się cieszyć urokami ciąży, wić gniazdko, kompletować wyprawkę itd :)

    OdpowiedzUsuń
  5. no ja bym się tak nie cieszyła że tylko trzy miesiące....mi ustąpiły po 5 miesiącu :-/

    OdpowiedzUsuń
  6. Olejek imbirowy pomaga na nudności nie wiem czy wypróbowywałaś?

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak podobno po 3-cim miesiącu mija. Potem jest II trymstr kiedy będziesz mogła nacieszyć się ciążą, a w III może być już trochę ciężko ze wzlędu na brzuch (też zależy jaki będzie, czy duży czy mały :) Także głowa do góry i odliczamy do 12 tc.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za Wasze rady. Mężuś zakupił mi dziś świeży imbir, na którym parzę sobie herbatkę :) rewelacja!!! Także odkąd M. wrócił z pracy z imbirem pożegnałam na dziś mdłości. Dosłownie jak ręką odjął :)
    No i mam nadzieję, że wytrwam do końca pierwszego trymestru (oczywiście przy pomocy herbatki imbirowej) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że super, bo miałam takie mdłości, że szczerze wątpiłam w moc imbiru. A jak po nim mi przeszło to uznałam, że to nic innego jak mały cud :)
      Buziaczki również :)

      Usuń
    2. Imbir rządzi :-D
      Pozdrawiam!
      P.S. a propos Twojego dzisiejszego wpisu o brzuszku - około 10 tygodnia miałam już problem z zapięciem normalnych spodni i sfotografowałam brzuch :-) Wydawał mi się już całkiem wyraźny. Potem robiłam fotkę około 17-18 tygodnia. A jak byłam w 9 miesiącu i patrzyłam na te fotki to pękałam ze śmiechu z tych "brzuchów" jakie były małe, bo trochę to inaczej wygląda jak masz bandzioch który przesłania już cały świat :-D
      Pozdrawiam i zapraszam do siebie, jeżeli chcesz poczytać o życiu z 10-miesięcznym malcem :-)

      Usuń
    3. http://zyciejakwmadrycie.pinger.pl/

      Usuń
  9. taaa mi imbir też pomagał; pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń