Krótko

wtorek, sierpnia 14, 2012

Gorsze strony mojej egzystencji w obecnym tygodniu:
Straszne, straszne mdłości. 
Nieustające wymioty.
Zgaga.
Zawroty głowy.

Lepsze strony:
Kończę ostatnie opakowanie paskudnej luteiny pod język. Uf :D
Rodzinnie. 
Więcej czułości z M.
Do kolejnej wizyty u lekarza już tylko trzy dni! :D

Dzidziuś, do zobaczenia w piątek :) Czekam. Kocham. I tatuś też :*

Te posty mogą Ci się spodobać:

6 komentarzy

  1. Już się nie mogę doczekać relacji z piątku:) i złe samopoczucie minie jak usłyszysz bijące serduszko Waszego dzieciątka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zazdroszczę tych mdłości ale miną na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już w piątek oglądanie, super! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystkie niedogodności miną na pewno.
    ciesz się urokami ciąży!

    OdpowiedzUsuń
  5. kazda kobita umie walczyc o siebie :) poprostu nikt Cie pewnie w takiej sytuacji nie stawial jak mnie R i inne osoby :) i nie zycze tego Tobie ;p

    cos ciezko przechodzisz te ciaze, ja nie mam zadnych objawow, zadnych, a zadnych oprocz miziajacego mnie czegos od srodka :D

    OdpowiedzUsuń