O wszystkim i o niczym

czwartek, sierpnia 02, 2012

Trochę mnie nie było. Ale w tym czasie nic konkretnego się nie działo.

Mdłości nie minęły, często zdarza mi się rano wymiotować, a do tego doszła zgaga. Nie mogę jeść, nie mam zachcianek i odrzuca mnie całkowicie od każdego jedzenia.
Piersi zrobiły mi się przeogromne (:)) i megabolące (:()
Czasem mam ochotę płakać. Ale tak bez sensu. Np. czytając mało wzruszający artykuł w gazecie. Hormony...
Męczą mnie też zawroty głowy i zdarzają się chwile całkowitej bezsilności i poczucie, że zaraz zemdleję.

Badania krwi i moczu zrobione. Wyniki dopiero na wizycie u ginekologa, do której, swoją drogą, jeszcze długooo (17 sierpnia)... Coś czuję, że mam anemię...

Są momenty, że myślę: ciąża - taki cudowny czas, a jednocześnie tak wyczerpujący...

Praktycznie od początku ciąży myślimy z M. o imieniu dla Dzidziusia. Te imiona, które teraz znajdują się na szczycie naszej listy są pomysłem tatusia. Co do dziewczynki jesteśmy przekonani: będzie Kornelia i o takim imieniu marzyliśmy oboje jeszcze przed ślubem. Imię dla chłopca? M. chce Tadeusza. Tadzia... Kurczę, nie jest kiepskie, ale i tak zastanawiam się: może by tak inne?... Mi bardzo podoba się Antoś.
No, ale jeszcze nie rodzę, więc jest trochę czasu, by tę kwestię obgadać (chociaż, według M., nie ma o czym gadać - tak się tym Tadziem zachwycił :)).

Śniło mi się dzieciątko. (Nie wiem, czy moje, to, które noszę w brzuszku... Może obce. A może Wojtuś?...) Pamiętam tylko, jaka miłość w stosunku do niego mnie przepełniała i jak je przytulałam. I jakie miało śliczne czarne włoski...

Te posty mogą Ci się spodobać:

22 komentarzy

  1. My mieliśmy wybrane tylko imię dla chłopca i byliśmy zgodni w 100%, dla dziewczynki nie było pomysłu. Na szczęście jakoś się udało, że chłop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My długo nie mieliśmy pomysłu na chłopca (ja chyba nadal go nie mam :)), a dla dziewczynki już od dawna było wszystko jasne i nic innego w grę nie wchodzi :)

      Usuń
  2. no to fajnie że nic się dzieło ;-)
    Co do imienia mam Tadka w rodzinie ;-)
    My wybieraliśmy imię po urodzeniu i to w ostatniej chwili gdy trzeba było już się udać zarejestrować je :-) Wiem dziwne :-/ każdy tak mówił, ale społeczeństwo jest dziwne za każdym razem jak wybraliśmy imię to nas krytykowano. A tak w ostatniej chwili nadane zamyka buzie wszystkim i godzą się z tym :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie mówimy na razie o wybranych imionach więc nikt się nie czepia, ale - faktycznie - jest tak, że ludzie lubią komentować, np. "Jak? Tadzio? A nie myśleliście nad Błażejem? Bo mi to tak bardzo się Błażej podoba...". Nie znoszę czegoś takiego :D

      Usuń
  3. Bardzo ładne imię Kornelia. A i Tadeusz nie jest złe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kornelia jest przepiękne, a Tadeusz... tak jak piszesz, nie jest złe... :)

      Usuń
  4. Mdłości na szczęście mijają;) i bolące piersi też - to wiem z autopsji (choć ja ból piersi miałam na samiutkim początku). Jeśli chodzi o zawroty głowy... może warto sprawdzić ciśnienie bo być może masz za niskie... A z tą anemią... bierzesz jakieś witaminki?
    A jeśli chodzi krytykę... skąd ja to znam;) Moje ukochane Mateusz, znajoma skomentowała "Mateusz, wajchę przełóż". U nas jest tak, że to ja ciągle proponuję jakies imię dla dziewczynki, a Tomek odpowiada "nieee, niee, nieee".
    P.S. Zrezygnowałam z onetu, teraz już tylko blogspot:) www.moniqa88.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam, że już mi się skończą te mdłości itd., bo zaczynamy 12 tydzień, a tu nic :/ ciśnienie z reguły mam niskie: moja norma to 90/60, a odkąd jestem w ciąży mam trochę wyższe. Witaminki biorę, ale ciekawe czy to nie za mało...
      U mnie "nieee, niee, niee" męża jest na imiona 'chłopczykowe', bo przecież nic Tadzia nie przebije :)
      O, to dobrze, że będziesz teraz na blogspocie, ciężko mi się czyta blogi onetowe :)

      Usuń
    2. Omg! A ja myślałam, że to ja mam niskie ciśnienie ja mam zazwyczaj 100/65. Może jak będziesz u lekarza to zapytaj jak możesz podnieść sobie ciśnienie... wydaje mi się, że można pić słabiutką kawę rozpuszczalną z mlekiem.
      A ostatnio oglądałam bodajże rewolucję na talerzu i prowadząca powiedziała, że kobiety w ciąży powinny jeść pomidory, bo zawierają kwas foliowy no i nie łączyć z ogórkiem. Nie wiem jak Ty, ale ja to bym mogła bez przerwy wcinać pomidory;)
      U nas Tadzio odpadł w przedbiegach, bo Tomka tata nazywa się Tadeusz. A jeszcze u Tomka w rodzinie jest tak, że jaka pierwsza litera imienia ojca taka pierwsz litera imienia syna (dlatego Tadeusz -Tomasz), a pierwsza litera imienia matki to taka pierwsz litera imienia córki (dlatego Mariola ma Monikę i Marysię). Ale niestety my się musimywyłamać z tej tradycji, bo nie chcę żadnego Tobiasza czy Tymoteusza.

      Usuń
    3. Z imionami dla chłopców jest naprawdę ciężko... Na szczęście u mnie w rodzinie nie ma takiej tradycji, bo ja dziewczynkę mogłabym nazwać jedynie Wioleta (nie lubię)albo Wiktoria (zbyt popularne) :D
      Kurczę, a mnie właśnie od pomidorów odrzuca kompletnie, wprost nie mogę na nie patrzeć. Ale to chyba dziedziczne-mija mama w ciąży ze mną też niezbyt dobrze reagowała na pomidory...
      Każdy lekarz mówi, że mam niskie ciśnienie, ale nie warto go podwyższać, bo taka już moja natura :) poza tym nie przepadam za kawą :)

      Usuń
    4. Fajnie, że jesteś i że wszystko (w miarę) ok. Znam zgagę, biedactwo. Nie będzie wcześniej wyników badań, czemu dopiero u lekarza?? Też miałam anemię :(
      Na W. to jeszcze Witold. Mój chrześniak tak ma, piękne imię!
      Ja bym dała synkowi, gdybym miała, na imię Wojtuś. Światełko dla Twojego.

      Usuń
    5. Nie wiem, powiedzieli, że wyniki będą w karcie i zobaczy je dopiero lekarz, a ja nie mam do nich dostępu! Dziwne.
      Tak, na W. może być Wituś, ale mi chodziło akurat o imię dla dziewczynki :)
      Wojtuś był moim faworytem, najpiękniejsze imię na ziemi :) ale jest już w moim życiu ktoś, kto je otrzymał... Nie umiałabym dać tak na imię dziecku, które się urodzi, mając świadomość, że miało je dostać dziecko, które się nie urodziło. Moja mama np. tego nie rozumie, wg niej mógłby być Wojtuś. Ale Wojtuś jest kimś innym, nie tym w moim brzuszku...

      Usuń
    6. Ja to rozumiem, też na Twoim miejscu nie umiałabym tak dać.
      Dla dziewczynki mogłoby być Walentyna ;) Albo Wanda :P

      Usuń
    7. O, faktycznie, nie pomyślałam o tych imionach :) no to całkiem sporo tych damskich imion na W.

      Usuń
  5. Fajnie czyta się twojego bloga. też chciałabym już móc wybierać imię. Ale jeszcze trochę. Zapraszam w międzyczasie do mnie, zaczynam pokazywać swoje minidzieła :)
    http://liebreizmalowane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Co ci faceci mają z Tadziem? Mój też mówi że Tadzio i Tadzio. A ja mu wtedy odpowiadam, że nie może być Tadzio bo ja nie będę jak Norkowa z Miodowych Lat darła się na dziecko Taaaadziiiiikkkk!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, mnie też Tadzio trochę kojarzy się z Miodowymi latami :)

      Usuń
  7. no to ja musze sie cieszyc, ze mi nic nie jest oprocz lekkich zawrotow glowy i czasami mi niedobrze :]]]]
    trzymaj sie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Napisz mi jakie kolory bransoletki Cię najbardziej interesują to ją zrobię luerida@gmail.com
    pozdrawiam
    Liebreiz

    OdpowiedzUsuń
  9. Tadzio to ładne imię. Ale na pewno znajdziecie takie, które Wam obojgu przypadnie do gustu :) My imie dla naszego Synka wybraliśmy, gdy w ciązy była mojego Męża bratowa. Nie umieli sie na nic zdecydowac i my co chwilę coś im podsuwaliśmy. Ostatecznie nazwali swojego Małego Kuba (nie cierpię tego imienia), a my zdecydowaliśmy, że jeśli będziemy w przyszłości miec syna to nazwiemy go Wojtek :) No i teraz mi biega po mieszkaniu mój mały Wojciech :) Ale gdyby była dziewczynka to nie mieliśmy zadnego pomysłu.
    A co do dolegliwości ciążowych - ja też dużo wymiotowałam. I pewnie Cie nie pocieszę, ale zdarzało mi się wymiotowac nawet w 9 miesiącu. I do dnia dzisiejszego nie potrafie używac perfum - wszystko mi śmierdzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już pisałam o Wojtusiu wyżej. Piękne, wymarzone imię, które teraz nosi mój Aniołek...
      Ja na zapachy też jestem wrażliwa. Ale, jeżeli chodzi o wymioty i mdłości, to jednak nadal będę mieć nadzieję, że niebawem miną :D

      Usuń