Przewrażliwiona ciężarówka. Panikara! Natłok bzdur w ciężarnej mózgownicy część II

wtorek, sierpnia 28, 2012

Brzuszek chyba rośnie. Leciutko pobolewa, trochę jak na okres, trochę ciągnie. Mam takie dni co jakiś czas.

(Z góry przepraszam za dzisiejszy po trosze niesmaczny temat posta)
Z rana prawie dostałam zawału. Pojawił się u mnie bardzo wodnisty przezroczysty upław. Miałam już taki jakiś tydzień temu. Spanikowałam, że sączą mi się wody płodowe! 
Siedzę i sobie to racjonalizuję. 
Po pierwsze, tydzień temu na wizycie lekarz mówił, że mam normalne ciążowe upławy, a z wodami płodowymi wszystko w porządku. 
Po drugie, gdyby to były wody, sączyłyby mi się ciągle i w większych ilościach, a nie raz na kilka dni.
Po trzecie, chyba na tym etapie ciąży takie rzeczy się nie zdarzają lub zdarzają się niezwykle rzadko?...

Dzwonię do mamy po konsultację. Mama zawsze mnie uspokaja. Jeżeli ona powie, że nie wie, wtedy zadzwonię do gina...

Eh, jaką jestem panikarą. Pewnie nic się nie dzieje. Inaczej intuicja podpowiadałaby mi, że coś jest nie tak...

Jestem przewrażliwiona.
Od początku ciąży nie szukam odpowiedzi na swoje wątpliwości u "doktora Google". A dziś trochę czytałam. Ale szybko sobie darowałam, coby stracha większego sobie nie narobić.

Może Wy podpowiecie mi, czy miałyście podobne wodniste upławy czy to niekoniecznie jest normalne?

Te posty mogą Ci się spodobać:

22 komentarzy

  1. Kochana ja mam caly czas takie, bylam u lekarza badal mnie w szpitalu i za kazdym razem mowil ze wszystko jest ok. Co innego gdyby mialy one jakies zabarwienie brazowe, chociaz i takie w ciazy sie zdarzaja bez powodu, bo mojego plamienia nie byli w stnie wylumaczyc.
    Nie zamartwiaj sie tak:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdziłaś moje ciche nadzieje, że to nic strasznego :)
      Dziękuję :**

      Usuń
    2. Koniec z tymi stresami:):) i to juz! To rozkaz:)

      :**

      Usuń
  2. Ja mam zdecydowanie na odwrót... Wszystko sprawdzam w google;) i przede wszystkim na forach. Z tego co wiem, to chyba nic złego (czytałam na forach;)). A panikę rozumiem, bo mam tak samo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skończyłam z konsultacjami u Googla, ponieważ zauważyłam, że im więcej czytam, tym więcej nieadekwatnych do rzeczywistości "problemów" ciążowych pojawia się i u mnie :)

      Usuń
    2. Musisz czytając dzielić wszystkie informacje na pół - pół prawdziwych, pół wyssanych z palca:)

      Usuń
  3. Hihi;) to takie same ciążowe panikary z nas;] musze o tym na blogu też napisac;p cud że mój kochany lekarz ze mną wytrzymuje;d upławy są normalne ja mam też ich dużo i też nie raz myślałam tak jak Ty;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panika...
      Kurczę, mam wrażenie, że to są takie chore nieracjonalne akcje, a nie uzasadniona panika :)
      Myślę, że głównym problemem moim jako panikary jest to, że mam zbyt dużą wyobraźnię i za dużo myślę, dzięki czemu też pojawia się u mnie w łepetynie natłok bzdur w postaci scenek pt. "co złego jeszcze może mi się przydarzyć"...
      Czasem sądzę, że to wszystko przez to, że posiadam zbyt obszerną wiedzę na temat różnych ciążowych przypadłości. Czytanie o ciąży powinno - w moim wypadku - ograniczyć się do obserwowania, jak rozwija się maluszek w poszczególnych tygodniach. Nic więcej :)

      Usuń
  4. Zapraszamy do siebie :)

    http://myhomeikea.blogspot.com/

    Pozdrawiamy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Panika to zupełnie normalne zjawisko a najgorsze co może być to zadzwonić do kogoś kto tez to przeżywał, w sensie pamiętał, a teraz gdy jest juz po, mówi WYLUZUJ... A tak sie nie da, bo to zjawisko jest dla Ciebie nowe, masz mnóstwo pytań, mniej odpowiedzi i każda mówi inaczej. Jak masz wątpliwości, zawsze dzwon na konsultacje:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Za szybko Wyslalam poprzedni komentarz, bo nie dokonczylam. Ja takich uplawow nie miałam. Za to teraz mam duzo białych.
    Prawie non stop. Dobrze tez, ze potrafisz sobie pewne rzeczy przetłumaczyć:-)
    Pozdrawiam ciepło,
    Milowe Wzgorze

    OdpowiedzUsuń
  7. ojj znam to uczucie, tez pognałam do gina ale zbadał mnie takim papierkiem i powiedzial ze wszystko w porzadku stąd wiem że istnieje do kupienia w aptece cos takiego na chwile takiej rozpaczy, tylko ze strasznie drogie: TEST Bobo Safe do wykr. płynu owodniowego 3szt ok 40-50 zł
    ale ja miałam wodniste upławy do konca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to pewnie te upławy są normalne :) o tym teście wiem, ale trochę to drogie, tym bardziej, że gdyby lekarz kazał mi to kontrolować to tak, ale na moje bezpodstawne wymysły szkoda kasy :)

      Usuń
  8. doktor google to samo zło, szczególnie dla nas, kobiet w ciąży, które sa bardzo przewrażliwione i wiele rzeczy widzą w czarnych barwach.
    Nie stresuj się i nie panikuj, jeśli gin mówi, że to nic złego, to na pewno tak jest. W końcu zna się na rzeczy. A upławy, dopóki sa bezbarwne nie stanowią powodu do obaw.

    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  9. miewam "wycieki" :) bezbarwne lub lekko mleczne ale to całkiem normalne w ciąży... wg mojego ginekologa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam i takie i takie :) i nie wiem, czym ja się tak stresuję :) schiza o wodach wzięła mi się znikąd :)

      Usuń
  10. Ja tez takie miałam i okazalo sie, że mam infekcje. A schizy zwiazane z wodami mialam chyba z 5 razy. Kupilam na allegro z 8 zeta papierki lakmusowe i jak mam watpliowsci to sprawdzam. Wody maja inne ph niz normalna wydzielina i papierek zabarwia sie na ciemny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja infekcji nie mam na sto procent, poza tym ostatnio lekarz przepisał mi invag, ale to tylko dlatego, aby infekcji właśnie zapobiec, ponieważ mam ogromne upławy. Wiem o papierkach lakmusowych, ale nie będę ich kupować, bo jak kupię to będę wydzielinę sprawdzać co dwa dni, a po co się stresować. Muszę po prostu jakoś sama nauczyć się opanowywać :)

      Usuń
  11. Kochana u mnie takie zwiększone upławy i uczucie że się ciągle coś sączy były w ciąży oznaką infekcji drożdżakowej po prostu.. ale też stracha miałam. Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja także mam upławy, dostałam od lekarza czopki dopochwowe, ale upławy wciąż są. Wszystkim się przejmuje i panikuję, a nie jestem nawet na półmetku. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. upławów nie pamiętam (wiec chyba ich nie miałam), ale takie pobolewanie i ciągnięcie jak na @ to jak najbardziej i to było jak najbardziej naturalne uczucie bo przeciez wszystko musi Ci się trochę ponaciągać w srodku i tak całkiem bezbolesne to to nie jest (u mnie przynajmniej nie było). Co do sprawdzania na google róznych dolegliwosci to w ciązy skutecznie się z tego wyleczyłam! przez to co sie czasem naczytałam co moze mi dolegac podnosilo mi sie tylko cisnienie a i tak mialam za wysokie jak na ciaze wiec mi polozna zabronila cokolwiek szukac samodzielnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, do bólu brzucha w ciąży się przekonałam i już nie uważam, że każdy najmniejszy ból świadczy o czymś złym, chociaż po poronieniu trudno mi było sobie to uświadomić.
      W tej ciąży uciekam przed googlem jak przed ogniem, bo rodzi on tylko kolejne pytania i strach. Wolę spytać doświadczoną mamę, a w razie wątpliwości najlepiej od razu dzwonić do lekarza :)

      Usuń