Zdrowy Dzidziuś, zdrowa mama

sobota, sierpnia 18, 2012

Wczoraj miałam zły dzień. Przed wizytą stało się kilka rzeczy, które wybiły mnie z równowagi, jak na nieszczęście, bo znów skoczyło mi ciśnienie i lekarz nie był tym zachwycony...
Ale po wizycie mogłam latać pod sufitem :)

Wszystko dobrze. Z Dzidzią. Bo mieliśmy badaną przezierność karkową itp. Okazuje się, że Maleństwo zdrowe, nie nosi cech żadnej z chorób genetycznych :D Odwracało się i nie chciało pokazać buziaczka :)
Rozwija się jak najbardziej prawidłowo :) Lekarz stwierdził, że trochę się machnął z datą porodu, i Dzidzia powinna urodzić się jeszcze w lutym, a nie w marcu tak jak ostatnio osądził :D
Z mamusią też wszystko dobrze. Wyniki badań wzorcowe... Mocz, glukoza i morfologia idealne. Jedyne co, to okazało się, że przebyłam w przeszłości toksoplazmozę, nawet o tym nie wiedząc i organizm sam się z nią uporał... Byłam nieźle zaskoczona. 
Łożysko na przedniej ścianie, więc też ok. 
Lekarz powiedział, że naprawdę nie ma się do czego przyczepić, a Dzieciątko rozwija się super. Tylko to moje ciśnienie, ale to już ja sama mogę zmienić i mniej się denerwować (ha, łatwo powiedzieć).
Skarżyłam się na wymioty, ale to podobno bardzo dobry objaw, więc się nie martwię, tym bardziej, że od kilku dni już się nie pojawiają. Mało tego, praktycznie nie mam już mdłości i jem z większą ochotą :D
Szkoda tylko, że wstępnie nie powiedziano nic o płci... Ale najważniejsze, że Dzidzia zdrowa, na płeć mamy jeszcze czas :)

Lekarz zalecił zażywanie preparatu PregnaDHA, oprócz witamin, które brałam do tej pory.

I kolejna wizyta 7 września :)

Kocham moje Maleństwo, które wcale nie jest już takie malutkie (6cm) :) Jak dobrze było na nie popatrzeć i znów posłuchać bicia serduszka :) Uspokoiłam się niesamowicie. Coraz bardziej wierzę, utwierdzam się w przekonaniu, że wszystko będzie dobrze i że za niecałe 6 miesięcy dotknę i przytulę Cud...

Dzisiaj zaczynamy drugi trymestr ciąży - 14 tydzień :)
A brzuszek rośnie :D

Te posty mogą Ci się spodobać:

19 komentarzy

  1. Mówiłam, że wszystko będzie dobrze:) Mam nadzieję, że teraz już w pełni będziecie cieszyć się ciążą. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja już w pełni się cieszę, tym bardziej, że lekarz w kółko powtarzał, że naprawdę jest wszystko super :) M. też się cieszy, wydaje mi się, że już nawet mniej się martwi, bo do niedawna nie pozwalał mi z kanapy przez cały dzień wstawać, a teraz mogę już trochę więcej i się na mnie nie drze ;)

      Usuń
  2. dobrze przeczytać takie wiadomości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze usłyszeć takie od lekarza :)

      Usuń
  3. Ah nawet nie wiesz jak dobrze Cie rozumiem:) ulga natychmiastowa jak zobaczy sie tego małego człowieczka na monitorze :) Zapraszam do mnie: duszek-kacperek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulga, szczęście takie, że można skakać do nieba. Od razu humor się poprawia :)

      Usuń
  4. Jej Kochani super! Bardzo dobre wieści! A ile dzidzia ma mm już?
    Światełko dla Wojtusia i buziaki dla Was :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna wiadomość ;-D pierwsze koty za płoty ;-) A jak cię coś wyprowadzi z równowagi to oddychaj jak przy porodzie, pomaga i jeszcze w dodatku osoba która cie wyprowadzi z równowagi się trochę wystraszy ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry patent ;) z równowagi wyprowadza mnie teść, więc myślę, że faktycznie mógłby się wystraszyć jako mało świadomy ciąży facet :)

      Usuń
  6. Cieszę się razem z Wami, że 2wizyta super i z maleństwem wszystko dobrze) duużo zdrówka i spokoju buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Glukozę się robi chyba później tak mi się coś zdaje...a może się mylę?Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam tej glukozy do picia, ta będzie właśnie później. Miałam mierzony poziom glukozy we krwi.

      Usuń
    2. Ja też nie miałam glukozy.

      Usuń
  8. Wiedziałam, że będzie wszystko dobrze:) A wizyta dała wreszcie świadomość, że nie musisz się martwić:) I jesteś chyba bardziej spokojna... 6cm... Ale super:) Cieszę się razem z Tobą:)

    OdpowiedzUsuń
  9. No a ja wiedziałam, że wszystko będzie dobrze ;)
    No i już się nie denerwuj! ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluję wkroczenia w kolejny trymestr ;) fajnie, że mdłości Ci mijają - mnie w każdej trzymały dłużej, w obecnej najkrócej, do ok. 17tc...

    OdpowiedzUsuń