Maleństwo - nocna aktywacja

sobota, września 01, 2012

Coraz częściej czuję Maleństwo :D Zwłaszcza wieczorami i w nocy, kiedy akurat nie śpię (budzę się kilkakrotnie). 
Ale... wczoraj po raz pierwszy Dzidzia odezwała się za dnia, kiedy mamusia z tatusiem, babcią (moją mamą) i wujkiem (moim 7-letnim bratem :)) byli w sklepie. Uśmiechnęłam się do siebie i co niektórzy mogli pomyśleć, że nienormalna jestem :) Ale to tak wspaniałe uczucie... I też śmieszy mnie trochę, że miasto, tłum ludzi, każdy zaabsorbowany swoim przyziemnym zajęciem, podczas kiedy ja stoję obok i przeżywam swój wewnętrzny, ale niedługo też całkiem namacalny, cud :D

Myślę nad zakupem kolejnych ciążowych spodni. Szukam głównie spodni-rurek i czarnych kryjących legginsów, bo już na prawdę, na prawdę nie mam się w co ubrać. Upatrzyłam sobie parę sztuk na allegro. Ale nie mogę się zdecydować... :)
 
Jeszcze jakiś tydzień, dwa i wyjeżdżamy z M. na zasłużony odpoczynek :D Kierunek: prawdopodobnie Hel :) Uwielbiam nasze polskie morze...

Te posty mogą Ci się spodobać:

13 komentarzy

  1. Te chwile są wspaniałe. Ciesz się nimi, bo później przychodzą takie dni, że się tęskni za tym, że nasze dziecko cały czas było przy nas.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. szczerze polecam legginsy, mnie spodnie szybko zaczęły uwierać, tzn pas był ok, ale łączenie pas-jeans cisnęęęęęęło strasznie. więc 90% ciąży przelatałam w legginsach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz też chodzę głównie w legginsach, bo jeansy z pasem może nie tyle mnie uwierają czy są niewygodne, co drażnią mnie tym, że ciągle mnie od nich swędzi brzuch i jak mam je na sobie non stop się drapię :)
      Dlatego marzą mi się w tym momencie jakieś cieplejsze, mocno kryjące legginsy, coby nie było mi w nich zimno jesienią i zimą :)

      Usuń
  3. to piękne momenty ;-) poczekaj aż nabierze siły, kopnięcia będzie widać na zewnątrz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudnie, ze juz sie rusza i czujesz coraz częściej.. Co do legginsow, to najllepiej w h&m..
    Spodnie kupowałam w happy mum.. Ale juz w nie nie wchodzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, jak to nie wchodzisz? ja każde spodnie kupuję z przeświadczeniem, że dochodzę w nich do końca...

      Usuń
  5. Mój maluszek (no może nie maluszek - ostatnie USG wskazywało prawie 3kg) to straszny wiercipięta. Bardzo często gdy siedzę przy biurku współpracownicy widzą mnie z rozanieloną miną gdy czuję ruchy dziecka. Ale już się przyzwyczaili.
    Uwielbiam to, i nigdy żadne kopnięcie mnie nie zabolało - wręcz przeciwnie - naprawdę sprawiają mi przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ciężko mówić jeszcze o bólu przy ruchach - Wiercioch jest za malutki... Ale chyba taki ból też może być piękny na swój sposób :)

      Usuń
  6. Cudne uczucie kiedy można już poczuć tego małego człowieczka:) Polskie morze... też lubię pod warunkiem, że jest ciepło i jest sporo ciekawych miejsc do zobaczenia. Na Helu - jak dla mnie hitem jest fokarnia:) I najlepiej wejść w godzinach karmienia:) Za to nie podoba mi się we Władysławowie.
    P.S. A co do imienia... Wojtuś - pierwszy Wojtuś zawsze będzie Wojtusiem... Nie wiem czy będzie ci łatwiej jeśli jego braciszek nosił to samo imię...
    A sny w ciąży są czasem aż za bardzo realistyczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nad morzem ciepło może nie będzie, ale my planujemy głównie zwiedzanie, więc lepiej, że nie trzeba będzie się pocić. Mówiłam już M., że do fokarium chcę iść koniecznie :)

      O Wojtusiu ciągle myślę... I zastanawiam się... Najlepiej w tym wypadku byłoby, żeby to była dziewczynka :D

      Usuń
    2. A czytałaś o chińskim kalendarzu, który przepowiada płeć? Znając wiek kobiety i miesiąc poczęcia maleństwa można dowiedzieć się o płci. Być może nie do końca poważne, ale ja już sprawdzałam;)

      Usuń
    3. Nie, nie czytałam :D
      Monisia, a Tobie lekarz mówił, że będzie dziewczynka, a co powiedział kalendarz? :)
      Zaraz poszukam tego kalendarza :)

      Usuń
    4. To mi wychodzi chłopiec z tego kalendarza :) plus intuicja, która mówi, że będzie chłopiec... nie komentuję :)
      W piętek mam wizytę u gina, mam nadzieję, że biedny ślepak dojrzy wreszcie płeć :) (o ile znów mu się dzidzia nie odwróci).

      Usuń