Nie chce mi się :)

piątek, września 21, 2012

Siedzę i czekam na M. Trzeba zbierać graty w kartony, ale sama nic nie zaczynam. Nie będę nic dźwigać.
Doskwierają mi już straszne bóle kręgosłupa, ciężko mi przez nie w nocy spać, bo żadna pozycja nie jest wygodna... 

Jak myślę o tym wszystkim, co trzeba spakować i przewieźć do innego mieszkania w innym mieście, to najchętniej bym się położyła i nie robiła nic :) Dobrze, że to tylko 30km stąd, a nie Warszawa jak ponad rok temu, bo bym chyba zwariowała...

Ilu rzeczy zdążyliśmy się już dorobić w rok i 3 miesiące po ślubie to głowa mała ;)

P.S. Dziś kończymy 18 tydzień ciąży :D Od jutra zaczynamy 19... Jeszcze dwa tygodnie i będzie połowa. A potem to już mam nadzieję, że z górki... :D

Te posty mogą Ci się spodobać:

27 komentarzy

  1. Też nie lubię przeprowadzek, ale na szczęscie przez najbliższe 10 lat się nie zapowiada... A upychasz sobie jakieś poduchy za plecy lub między kolana? To naprawdę pomaga. Ja mam kojec z motherhood i odkad go mam to skończyły sie moje bóle kręgosłupa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nic sobie ni upycham.
      Bałam się tych bóli kręgosłupa, ale starałam się o nich nie myśleć, dopóki się nie pojawią. A teraz szukam ratunku, nie mogąc spać zastanawiałam się właśnie dzisiaj czy nie kupić sobie tego kojca... Jest lepszy niż zwykłe poduszki między kolanami???

      Usuń
    2. An., a ja myślałam, ze Ty moze na porodowce, bo coś cicho ostatnio:-)

      Usuń
    3. Weronika ja mam na zbyciu kojec, boski był i życie mi ratował....

      Usuń
  2. Kochana, Ty nie jesteś od pakowania, Ty jesteś od dyrygowania:) Ja dzisiaj tapetę zdzieram od rana. A może na basen pójdziesz? Nie wiem jak w ciąży, ale generalnie pływanie jest zbawienne dla kręgosłupa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie siedzę i dyryguję ;)

      Usuń
    2. Znów dokucza mi ten wstrętny paraliżujący ból w miednicy i niedużo mogę zrobić. Ale nadzoruję, co wkurza M. :) Nie cierpi jak mu mówię, co ma robić ;)

      Usuń
  3. a słyszałaś o poduszce dla ciężarnych? taki wielki rogal? ponoć jest pomocny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam i właśnie zastanawiam się nad zakupem :)

      Usuń
  4. Koniecznie poducha rogal. Ja za chwile zaczynam 35tc i bólów w nocy nie mam. Tylko jak dlugo stoję lub siedzę. Gdyby nie siku, mogłabym stwierdzić, ze śpię jak dziecko. Koniecznie zainwestuj w rogal. Tak to jest, ze jak kobieta ma coś miedzy nogami to odrazu lepiej :-))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D No tak :)
      Więc zastanowię się nad zakupem :)

      Usuń
  5. Może to zabrzmi dziwacznie, ale ja bym się z chęcią przeprowadziła :) Sama wizja urządzania się na nowo jest dla mnie ekscytująca. Nowe miejsce to jakby zaczynać nowe życie :)
    Powodzenia! I uważajcie na siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubiłam przeprowadzki... Lubiłam myśleć, co gdzie ustawić itd. I tym razem powinnam się cieszyć, bo nowe mieszkanie jest naprawdę piękne. Ale ciąża mnie zmieniła w tej kwestii. Sama mało mogę zdziałać, bo a to dźwigać nie mogę, a to M. zabroni mi coś robić, a to ból pleców na nic mi nie pozwala. Poza tym mam jakiś dziwny lęk. Powinnam "wić gniazdo", a ja się przenoszę z miejsca w miejsce... Nie cierpię domu teściów, ale jakoś się przywiązałam.
      Nowe życie. Właśnie. Nie tylko nowe mieszkanie, ale i ta praca M.. Jak to będzie?...

      Usuń
  6. ja nie lubie się pakowac i rozpakowywać. Ale na swoim to jest najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, co to znaczy być na swoim, bo już byliśmy zaraz po ślubie :) Było super, spokój i wolność. Ale coś nas podkusiło i znieśliśmy się do teściów. I zaczęły się ciągłe kłótnie, pretensje itd... Głównie od tego chcę się uwolnić, bo to mnie tylko stresowało, poza tym nie chce w tym domu wychowywać dziecka...

      Usuń
  7. Jeszcze zdążysz uwić gniazdko, tak więc nie stresuj się:) A na bóle próbowałaś trochę poćwiczyć? W jodze jest kilka pozycji szczególnie zalecanych dla ciężarnych z bólami kręgosłupa, mnie pomaga. Trzymaj się i dbaj o siebie. Pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podtrzymuję..kup sobie rogal !! Ja do dzisiaj śpię z rogalem między nogami, a minęły już 4 lata :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia :)
    Na pewno szybko zleci te dziewięć miesięcy i jeszcze zatęsknisz za tymi czasami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wpadłam do was wczoraj i przeczytałam praktycznie wszystko, co zdążyłaś już napisać :) Jestem w sumie niewiele młodsza od Ciebie, ale cholera - tak podziwiam Cię za tą dojrzałość! Aż w szoku byłam, że takie rzeczy może pisać właściwie moja rówieśniczka :)

    Pozwolisz, że będę zaglądać częściej.

    Pozdrawiam, MDS :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oszczędzaj sie i jak najwiecej odpoczywaj !! :)
    Ten czas zleci Ci nie samowicie szybko.. :)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie;
    http://sarenkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nas też czeka przeprowadzka. W tę sobotę. W 39 tygodniu ciąży....

    OdpowiedzUsuń
  13. witam swoją imienniczkę ;) trzymam kciuki za udaną przeprowadzkę

    OdpowiedzUsuń
  14. Ech, problemy ze snem... pamiętam. Masakrą było dla mnie, że nie mogłam spać na brzuchu ;) Potem kupiłam taką długą poduchę-wałek i jakoś się przemęczyłam. A przeprowadzki nie zazdroszczę, szczególnie teraz w ciąży - też to przechodziliśmy, byłam na przełomie 2 i 3 trym i kiepsko znosiłam, bo ledwo się ruszałam. Oby u Ciebie było lepiej.

    OdpowiedzUsuń