Ale siara...

wtorek, października 09, 2012

Znów nie było mnie kilka dni: wyniosłam się do mamy w celu zrobienia testu obciążenia glukozą... Lipa, bo nie udało mi się, czego się jak najbardziej spodziewałam... 

Idę na badanie, głodna jak cholera, stoję w masakrycznie wielkiej kolejce do laboratorium, z zakupionymi 75 g glukozy w łapie. (Oczywiście, przytargałam ze sobą mamę, bo mogłam w każdej chwili zemdleć, tak źle znoszę głód. Nie łudziłam się się, że dam radę, zazwyczaj wstaję o godzinie 5 na jedzenie, a do godziny 10 <o której miałam mieć drugie pobranie krwi> zdążę niekiedy jeść nawet 3 razy. Głód powoduje u mnie osłabienie i... niezmiennie wymioty).
Tak więc stoję w tej kolejce, niczym za PRL. W końcu mogę wejść. Wkłuwają mi się w żyłę, wypijam to, co miało być ogromnym paskudztwem (i było, chociaż spodziewałam się czegoś gorszego), dają mi jeszcze wodę do popicia, bo mówię, że mój żołądek może tego nie znieść. Jest już godzina 8. Każą wrócić mi za dwie godziny. Ok. Wychodzę z przychodni, idę z mamą do sklepu, tam ledwo wytrzymuję jakieś 15 minut, jest mi słabo, nogi mi wacieją... Wychodzę na powietrze i czuję, że nic a nic mi to nie pomaga. Wsiadam do samochodu. Oczy zaczynają mi się szklić, jest mi coraz gorzej. Tupię nogami, że muszę to wytrzymać, bo, znając lekarza, zlinczuje mnie jak nie zrobię tego badania. 
Aha, aha...
Punkt 9.30 wysiadam z samochodu, bo czuję, że za moment zwariuję i... wymiotuję... Bez szczegółów.
Ehhh...
Badanie do powtórki. Ale i scenariusz pewnie się powtórzy...

Wczoraj bardzo się zdziwiłam. Zrobiło mi się bardzo mokro w okolicach sutków. Patrzę, a tu wycieka mi z nich siara!!! What??? Już?
"Siara to pierwszy pokarm, produkowany jeszcze w czasie ciąży, którym karmiony jest noworodek w pierwszych dniach po porodzie. Siara ma postać gęstej, żółtej wydzieliny, która zaczyna gromadzić się w piersiach około 5 miesiąca ciąży. Czasem może być jej tak dużo, że konieczne staje się stosowanie wkładek laktacyjnych (aby chronić bieliznę przed zabrudzeniem). Siara zawiera dużo składników odżywczych (zwłaszcza białka i witaminę A), jest także bogata w przeciwciała co ma duże znaczenie dla rozwoju układu odpornościowego noworodka (czyli zmniejsza podatność na infekcje). Mleko pojawia się dopiero około 3. dnia po porodzie." (źródło: mamazone.pl)
Powoli staję się małą chodzącą mleczarnią :) A piersi bolą, swędzą nie do wytrzymania...

Maleństwo bryka i bryka. Trzeci dzień bez przerwy, tak naprawdę intensywnie, bo czasem ma cichsze dni. Tatuś czuł je już niejednokrotnie, a ja widziałam unoszący się brzuch pod wpływem tych ruchów :D Cudowne uczucie... 

Mam pierwsze, trochę zamglone wyobrażenie tego, jak będzie wyglądać Maluszek. Śniło mi się, że dość dokładnie widziałam jego twarzyczkę... Ale nie pamiętam tego jakoś szczególnie wyraźnie... I znów była to dziewczynka... Ciekawe...

Kocham Cię Okruszku rosnący w moim brzuszku :*

Te posty mogą Ci się spodobać:

43 komentarzy

  1. Ja test glukozy przespałam :P tak tak na 2 godzinki pojechałam do domu, spałam i wróciłam do przychodni :P
    A co do siary... zaczęła mi wyciekać jakoś w 22 tygodniu :)
    Teraz też leci ale na szczęście niedużo uff
    Zapraszam do siebie :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, chciałabym też móc usnąć wtedy, kiedy się czułam tak koszmarnie...
      No, u mnie to 21 tydzień, kiedy wycieka. Na szczęście dziś już nie cieknie ;)

      Usuń
  2. Też puściłam pawika :))
    Badanie nie było do powtórki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Constance, czemu badanie nie było powtarzane?
      Chciałabym nie musieć tego z powrotem przechodzić, bo koszmarem nie był smak glukozy, a moje samopoczucie... :)

      Usuń
  3. Ja na szczęście po badaniu nie wymiotowałam, ale kazali mi siedziec 2 godziny w szpitalu. I to dosłownie siedziec, bo nie mogłam sie nawet przejśc...

    OdpowiedzUsuń
  4. bo po wypiciu glukozy nie łazi się po sklepach tylko siedzi na dupce bo wynik bedzie niewiarygodny! to raz, a dwa glukoza podnosi cukier a nie syci więc nadal jest głód, więc tym bardziej nie wolno łazić bo się słabnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, ale nikt mi nie powiedział o tym, że nie mogę "łazić", chociaż pytałam, co mam dokładnie robić. Kazali mi sobie iść i wrócić za dwie godziny. Nikt mi nie mówił, że wynik wtedy jest niewiarygodny. Poza tym zawsze wymiotuję na głoda, nie wiem, czy siedzenie na "dupce" coś by zmieniło. Nieraz budzę się i natychmiast biegnę do toalety, prosto z łóżka. Więc wszelkie mądrości u mnie nie zdają egzaminu.

      Usuń
    2. Zawsze znajdą się "mądrzejsi" ;)

      Usuń
    3. pierwszy raz się spotykam z brakiem nakazu siedzenia przed labem... :/ kurczę, zawsze mi powtarzali, że to ważne.. książeczka w dłoń i siedzieć.. to badanie jest bardzo ważne w ciąży więc pewnie niestety lekarz będzie kazał próbowac do skutku :(

      Usuń
    4. Ja o tym badaniu nie miałam bladego pojęcia, a po necie info nie szukałam, bo myślałam, że położna by mi powiedziała, jakby były co do niego jakieś ważniejsze nakazy. Zresztą, nie byłam sama na tym badaniu i kobieta przede mną też sobie poszła i chodziła po sklepie... Pytałam o wszystko położna, a potem laborantki, żadna nic mi nie wspomniała, że mam siedzieć. Będę mądrzejsza na przyszłość, jakby okazało się, że badanie należy powtórzyć...

      Usuń
    5. Nie ma jak nasza kochana służba 'zdrowia'.. w nosie mają wszystko :/

      Usuń
    6. Ale ostrzegałam, że mogę wymiotować, nie mówiły, żeby siedzieć tylko: "jak pani zwymiotuje to trudno" :O

      Usuń
  5. nie zazdroszcze, ze glukoza do powtorki... tez niedawno mialam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Też miałam bardzo wcześnie siarę. Teraz pojawia się od czasu do czasu.
    Jak będziesz powtarzać badanie radziłabym Ci jednak poczekać na miejscu. Zawsze to lepiej człowiek znosi jak nie musi się ruszać, choć ja czułam się potwornie.
    Tu masz opis jak sprawa wyglądała u mnie:
    http://znaczkijakrobaczki.blogspot.com/2012/07/glukoza-sama-sodycz.html

    Wiem, że to badanie najprzyjemniejsze nie jest. Nie wiem jak podejdzie do tego Twój lekarz, ale nie bagatelizowałabym. Zanim się okazało, że mam cukrzycę wydawało mi się, a co tam pikuś i mnie to nie dotyczy pewnie. Jak pochodziłam trochę do poradni diabetologicznej i się naoglądałam jak to powszechne zjawisko wyszły mi oczy.
    Dasz radę, wierzę w Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekarz kazał mi spytać położną, jak wygląda badanie i jak mam się do niego przygotować. Jedyne co się od niej dowiedziałam to to, że pobiorą mi krew, wypiję glukozę i znów pobiorą mi krew. Nic więcej. A ja nie dopytywałam, bo myślałam, że przekazała mi wszystko. Laborantki nie kazały mi siedzieć i czekać, tylko sobie iść. Więc... tak zrobiłam. Zamierzałąm siedzieć w samochodzie, ale na moment weszłam do sklepu. Kobieta przede mną miała to samo badanie, też czekając łaziła po tym samym sklepie...
      Może za drugim razem, nauczona doświadczeniem, wykonam to badanie do końca...
      Przenoszę się do Ciebie, czytać o Twoich przeżyciach z tym związanych :)

      Usuń
  7. Dobrze by było, żebyś po tym badaniu nigdzie nie chodziła, tylko siedziała i odpoczywała, to normalne, że robisz się senna i osłabiona i chce się wymiotować... Każdej pacjentce, która przychodzi na badanie obciążenia glukozą to powtarzamy, tyle, że u nas, jak pacjentka się źle czuje, kładziemy ją na kozetce w wolnym gabinecie, dajemy koc żeby się zdrzemnęła i przychodzi za godzinę i dwie... Jak masz możliwość to po prostu połóż się w samochodzie i prześpij te dwie godziny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za rady :)
      Szkoda, że w mojej przychodni nie ma takich fajnych warunków...

      Usuń
  8. Jak dobrze, że trafiłam na ten post... Ja myślałam, że w przychodni mają tę glukozę i nie trzeba jej samemu kupować...
    Z siarą też myślałam, że pojawia się później - myślałam, że około 8 miesiąca... Dobrze, że napisałaś to chociaż mnie uświadomiłaś:)
    P.S. Jak śni się dziewczynka to chyba chłopak będzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam, że mają glukozę w przychodni, bo nikt nie kazał mi jej kupować. Ale... Poszłam na badanie i wracałam się do apteki :/
      Jak śni się dziewczynka, to podobno ma być dziewczynka :) Tak czytałam, i to podobno nie jest przesąd... :)

      Usuń
    2. No właśnie - nikt nie powie, że trzeba kupić, a potem człowiek idzie taki niedoinformowany, dlatego naprawdę fajnie, że o tym napisałaś.
      Tak? Mi się ciągle śniła dziewczynka (chociaż tak właściwie to za każdym razem we śnie rodziłam suczkę i teraz na USG wyszedł Mateusz)

      Usuń
    3. Aaaa, ale pamiętam, że Wam powiedzieli na samym początku, że będzie dziewczynka i Ty sobie psychikę nastawiłaś. Czytałam w książce "Początki", że to działa tylko u tych, co nie znają kompletnie płci... :)

      O, ja poszłam na to badanie nie tylko niedoinformowana, ale i w ogóle głupia, zagubiona i w kompletnej niewiedzy :) i nikt nie raczył mnie uświadomić... tak to właśnie jest... więcej dowiedz się z neta i od koleżanek niż od "kompetentnych" pracowników przychodni :/

      Usuń
    4. Powiedzieli, że będzie dziewczynka w 12 tygodni, a wcześniej z Tomkiem obstawialiśmy chłopaka;) Może rzeczywiście masz rację, bo chyba jak już się dowiedziałam to byłam nastawiona na córkę...
      Jedyna koleżanka będąca w ciąży jest teraz w 12 tygodniu, więc za dużo mi nie podpowie;) Weronika, a to badanie jest tylko pobieraniem krwi z palca? Niektóre dziewczyny pisały, że miały pobieraną krew po godzinie i po dwóch... A jak to jest naprawdę? Z palca czy z żyły? I ile razy?

      Usuń
    5. Kurczę, też czytałam, że pobierają krew z palca niektórym, a mi pobierali z żyły... :/
      Po godzinie pobierali kiedyś, kiedy piło się 50g glukozy, dziś przepisy ponoć się zmieniły: pije się 75g glukozy i pobierają krew po dwóch godzinach.
      Czyli pobierają dwa razy - przed wypiciem glukozy i dwie godziny po :)

      Usuń
  9. A ja bym poszła po tych wymiotach na pobranie krwi. Tak jakby nic się nie stało :-) zresztą tak robiłam ;-)
    PS. po wypiciu glukozy możesz wziąć sobie gumę do żucia tylko bez cukru !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja swoje 2 godziny również przespałam, ale tylko dlatego, że miałam blisko do domu. Pani w laboratorium od razu mnie uprzedziła, że mam nigdzie nie chodzić, bo jeśli zwymiotuję to badanie do powtórki. Całe szczęście udało się bez niespodzianek:) Mam nadzieję, że następnym razem ( o ile będziesz już musiała powtórzyć glukozę) to uda ci się jakoś wytrwać. Niestety nie znam sposobów na powstrzymanie wymiotów, bo śniadanie zjadam zazwyczaj dopiero koło 11-12 i nie mam raczej z tego tytułu problemów. Co do siary to u mnie się pojawiła jakoś w 32 tygodniu ciąży, ale nie leci samoistnie tylko przy naciśnięciu brodawki.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam daleko do swojego domu, bo 30 km i do domu mamy 10 km, więc jak spać, to tylko w samochodzie, czego nie potrafię. W ogóle nie potrafię spać jak już wstanę po nocy.
      Ja mówiłam laborantce, że możliwe, że zwymiotuję, bo na głoda zawsze wymiotuję, mimo to nie kazała mi siedzieć... Ehhh, kompetentne pracownice...
      Ja też do tej pory nie poznałam tajników, jak powstrzymać wymioty... ;)
      U mnie siara leci sama z siebie, bez naciskania...

      Usuń
  11. Ja jeszcze nie dostałam skierowania na to badanie, pewnie w poniedziałek na wizycie je otrzymam.Boję się też głodu, który powoduje u mnie to samo co u Ciebie, nogi jak a waty, ciemno przed oczami, mdłości.

    A dlaczego stałaś w kolejce? Czytałam, że kobieta w ciąży w laboratorium wchodzi bez kolejki.

    A mnie się śniło, że będę miała chłopca... Co do snów, ten ostatni mnie nieźle nastraszył i pocieszyłaś mnie tym, że także nawiedzają Cię koszmary. Kanał.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, dlaczego stałam w kolejce, przede mną były jeszcze dwie ciężarne, które również stały :/ nowe zwyczaje, kobiety w ciąży wytrzymają wszystko bez jakiegokolwiek pierwszeństwa...

      Ze snami faktycznie nieciekawie, ja po tych swoich koszmarach pozbierać się nie mogę, chce mi się płakać i boję się sto razy bardziej, tym bardziej, że każdy taki sen jest niesamowicie realistyczny :(

      Usuń
    2. U mnie też nie ma znaczenia czy kobieta jest w ciąży czy nie...

      Usuń
  12. dla mnie najgorszy byl smak tego paskudztwa- bleeee. tobie chociaz popic pozwolili mi nic, zgaga mnie dreczyla do nastepnego dnia ;/
    jak nie mozesz tego badania zrobic to nie rob. po co chcesz sie meczyc? a jezeli nie masz objawow cukrzycy ciazowej to tym bardziej.

    juz siara leci? ja nic takiego jeszcze nie zauwazylam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spytam lekarza, czy muszę to badanie wykonywać koniecznie, bo czarną widzę także kolejny raz... U mnie wymiotowanie z głodu jest na porządku dziennym, naprawdę. A co dopiero po wypiciu takiego paskudztwa. Więc...

      Podobno nie każdej wycieka siara w ciąży. Niektóre do samego porodu mają sucho... Przeżyłam szok i nie wiedziałam co się dzieje, jak zobaczyłam mokrą koszulkę... :D

      Usuń
  13. powodzenia przy kolejnym badaniu ;) ja miałam pokarm w piersiach od 6 miesiąca ciąży :) a potem jeszcze ponad 2 lata po porodzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem w szoku, że Cię wypuścili. Ja chciałam iść do biblioteki na drugą stronę ulicy, to mi kazała siedzieć, żeby w razie zemdlenia mogła mi pomóc. A ja czułam się świetnie i nic mi nie było...
    Co przychodnia to inaczej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, a ja za dobrze się nie czułam i wypuścili nie tylko mnie, ale i inną ciężarną w tym samym stanie...
      Nie co przychodnia to inaczej. Takie przychodnie, o której Ty piszesz to tylko nieliczne przypadki, większość to partacze i konowały, tak jak u mnie :/

      Usuń
  15. :O naprawdę nie wiedziałam tego wszystkiego, że tak ważne jest siedzieć itd. :/ ehhh, chyba jednak wrócę do starego poczciwego wujka google... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. eee nie od 23-26 tylko od 24-28 tak przynajmniej pisze w necie;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Glukoza bleee:) U mnie niestety za pierwszym i za drugim razem skończyło się na wymiotach. Niestety nie byłam w stanie zrobić tego badania :( sama glukoza nie była taka zła, wypiłam ja i tyle, ale po 20-30 min zaczynały się wymioty i nie mogłam tego opanować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja myślę, że i u mnie za drugim razem skończy się podobnie. Po prostu mój żołądek nie toleruje tej glukozy i tyle, bo ja sama jakoś ją wypijam-tak jak Ty-bez większych problemów...

      Usuń
  18. Też myślałam, że będę mieć to badanie później, ale lekarz zalecił teraz... może na później planuje jakieś inne badania u mnie i nie chce dawać mi skierowania na wszystko naraz...? nie mam pojęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja miałam pobranie na czczo potem po 1h i po dwoch :) obciaźenie 75g glukozy.. Trzymam kciuki za kolejny raz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać co przychodnia to inaczej :) u mnie pobierają tylko raz...

      Usuń