Dwa oblicza brzuszka

środa, października 03, 2012

Tak mi się wczoraj pomyślało: kurczę, ten mój brzuszek jest coraz większy i już nie pamiętam jak to było mieć płaski, jak to było patrzeć w dół i widzieć swoje kolana i stopy... Na prawdę nie mogę sobie uświadomić, że kiedyś nie byłam taka "gruba" :) A będę jeszcze większa...
W ramach przypomnienia oglądałam sobie zdjęcia sprzed ciąży :)

Nie, żebym jakoś tęskniła za płaskim brzuchem :) Po prostu uświadomiłam sobie, że tak jakoś dobrze i naturalnie czuję się z większym :) Tym bardziej, że mieszka w nim Ktoś, kogo już bardzo, bardzo kocham :) I Ktoś, kto non stop się wierci :)

Wczoraj tatuś poczuł Wierciucha :) Oboje byliśmy zaskoczeni, bo zwykle, kiedy M. przykładał rękę do brzuszka, Dzidzia przestawała się ruszać, jak na złość. Tatuś zaczynał już podejrzewać, że nie jest akceptowany ;) Ale wczoraj było inaczej: Maluszek postarał się i kopnął naprawdę mocno w dłoń M. :D 
Myślę, że M. był wniebowzięty, bo momentalnie zaczął obcałowywać brzuch i powtarzać Maleństwu, jak bardzo je kocha :) Nie, żeby tego wcześniej nie robił, ale sądzę, że tym razem było to pod wpływem silniejszych emocji... 

Ehhh, cudowne, wzruszające chwile...

Te posty mogą Ci się spodobać:

25 komentarzy

  1. Jeśli Wasze Dzieciątko kiedyś będzie oglądało i czytało tego bloga, pewnie przeżyje równie ogromne wzruszenie, jak Wy z Mężem teraz! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie wzruszone, chociaż myślę też nad jakimś albumem ciąży/pierwszego roku życia dzidziusia, który zrobię handmade. Myślę,że to piękniejsza pamiątka niż sam blog :)

      Usuń
  2. a ja już za swoim bardzo tęsknie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie tęsknię ;) jeszcze i mam nadzieję, że tak pozostanie :)

      Usuń
  3. U nas było identycznie. Dzieć miał radar na ojca i zastygał w momencie gdy tylko zbliżał rękę. Dla odmiany teraz jest tak, że jak mąż położy ją na brzuchu maluch od razu się podsuwa w to miejsce :)
    Za płaskim brzuszkiem nie tęsknie, no może czasem marzy mi się przespać na nim noc ;)
    Ale stale zastanawiam się jak to będzie gdy syn już będzie z tej strony, a u mnie w brzuszku pustka. Bez kopniaczków, przelewania się, jego ruchów. Jak ja do tego przywyknę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mi też marzy się spanie na brzuchu i to jak bardzo... tym bardziej, że było ono jedyną pozycją, w której mogłam spać...
      No, też sobie nie wyobrażam, że po 9 miesiącach symbiozy z moim Maleństwem nagle zostanę w środku sama i pusta...

      Usuń
  4. A ja też tęsknie za moim płaskim brzuszkiem :-) już 10 lat ta tęsknota trwa :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie tęsknię... Po porodzie może zacznę, jak brzuch nie wróci do swojej dawnej formy...

      Usuń
  5. Moja Mila tez sie chowa przed rękoma innych, nawet tatusia. A tatuś jak raz poczuł to sie Wystraszył:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tatusiowie są zabawni wobec ciąży kobiet :) tacy niepewni. I te ciągłe pytania, kiedy mówi się nawet o najpopularniejszych objawach ciąży: "a to normalne?" :D

      Usuń
  6. Jestem już 1,5 roku po porodzie i bardziej niż za płaskim brzuchem (który kiedys miałam) tęsknię za moim wielkim balonem :) Oczywiście jestem szczęśliwa, że Synek jest już po drugiej stronie, ale ciążę wspominam wspaniale i mam nadzieję, ze kiedys będzie mi dane przeżyc to wszystko po raz drugi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielki balon to dla mnie równa się duma, wzruszenie i w ogóle wszystko, co kojarzy się jak najlepiej :) nie wyobrażam sobie, żeby mieć wstręt do ciężarnego brzucha...

      Usuń
    2. Ale zobaczysz, jak Maleństwo się urodzi, jak Ci będzie brzuchola brakowało. Ja z przyzwyczajenia głaskałam się po moim flaku, który pozostał po porodzie :)

      Usuń
    3. No, pewnie będzie mi tego niesamowicie brakować :)

      Usuń
  7. Piękna cała trójka! Nie brzuchy najważniejsze, nie wyglądy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie tęsknię też za swoim brzuchem, piszę o nim tylko dlatego, że tak łatwo się z nim właśnie rozstałam :) a u mnie to dziwne, bo zawsze miałam bzika na punkcie wagi :)

      Usuń
  8. Najważniejsze, że się dobrze czujesz i oby tak pozostało :)
    Oliwia też się przed tatą chowała, a później się pod jego ręce podstawiała i przytulała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to widać Maleństwa na początku tak mają, że się chowają :) pocieszenie to dla mojego mężusia :)

      Usuń
  9. takie ruchy są wspaniałe :) mój Maksiu najbardziej harcował w nocy i nie mogłam przez to spać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje Maleństwo szaleje najbardziej nad ranem, no i czasem w nocy. Wieczorami jest raczej cichutko :)

      Usuń
  10. Nasza Kruszynka jak tylko Tomek dotknie mojego brzucha to nie ma mowy, żeby poczuł jakieś ruchy. Jaka Ty chudzinka byłaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale pewnie Tomek niedługo ją "złapie" znienacka :) jak będzie się dużo ruszać, to może nie zauważy, że tatuś rękę przyłoży :) a wtedy "mam cię" :D

      Usuń
  11. Ahhh znam to uczucie... Ja jeszcze troszkę i znów będę miała płaski brzuszek... a co do kopniaków u Nas Przyszły Mąż też rzadko trafia na kopniaki Synka... zazwyczaj On się uspokaja i przyszły Mąż się Smuci bo Synek Go kopnąć nie chce ;-D . Bywa, że poczuje to wtedy się cieszy jak wariat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, mój Mąż też się smuci, że Dziecko go nie akceptuje. Coś w tym jest, że Maleństwo potrafi wyczuć, że to akurat ręka tatusia... :)

      Usuń