Lullabies - leżymy i słuchamy

czwartek, października 25, 2012

Jako, że kończymy 23 tydzień ciąży, wiemy już, że Kornelka bardzo dobrze nas słyszy. Z tego też powodu od dziś zaczynamy się wsłuchiwać. Włączam brzuszkowi całkiem przyjemną muzyczkę. Nie, nie klasyczną. Kołysanki :) Z płyty: Stuart and Sarah - "Lullabies Children":

Całkiem fajnie się słucha :) I Nela się wycisza, chociaż pierwsze dźwięki były dla niej chyba zaskoczeniem, bo nieźle kopała ;) A teraz prawdopodobnie już śpi :)

Mam nadzieję, że jak przyzwyczaję moją Kruszynkę do tej muzyczki, to będzie ona w stanie ją uspokajać, kiedy już się urodzi :) W sumie to te kołysanki usypiają nawet mnie, więc nie wiem, może i bez przyzwyczajania Neli będzie się podobać :)

Na rynku dostępnych jest wiele tego typu płyt, można wybierać, ile wlezie :) Widziałam sporo w Empiku, ale to głównie sama muzyka klasyczna, której ja z kolei nie trawię jakoś ;)

A Wy, słuchacie jakiejś muzyki ze swoimi brzuszkowymi lokatorami?

Dobra, koniec tego leniuchowania, idziemy robić tatusiowi obiadek, bo pewnie wróci z pracy głodny jak wilk.

Te posty mogą Ci się spodobać:

19 komentarzy

  1. My mamy muzykę dla bobasa, czy jakoś tak. Wstyd, ale słuchaliśmy raz czy dwa :( Jakoś mało dyscypliny miałam w sobie. Za to tatuś serwuje małemu codziennie wieczorem dawkę muzyki na kanał tv, więc w razie czego będzie nam lulać do snu syna jakaś aktualna gwiazda rocka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dość często słucham vivy, więc też jesteśmy na czasie jeżeli chodzi o aktualnych wykonawców różnego rodzaju muzyki :)
      No, ale kołysanki to co innego :) ciekawe, ile dyscypliny wykrzesam z siebie ja na tym polu ;)

      Usuń
    2. ja tez polecam Muzyke bobasa ;)

      Usuń
  2. ja w ogóle słucham dużo muzyki i to bardzo rożnej :) będąc w ciąży też oczywiscie słuchałam rożnosci :) a teraz moje dziecko lubi to, czego wtedy słuchaliśmy i uwielbia tańczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak tkwi ziarno prawdy w tym, że dzieci dobrze reagują na muzykę, której słuchały w życiu płodowym :)

      Usuń
  3. jak tu ślicznie :) Cieszę się, że napisałaś. Dzięki temu mogłam dotrzeć do Twojego bloga :) Bardzo fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to jest, że ja jestem w niepełnym 23 tygodniu a Tobie już sie konczy 24 ;>? a suwaczki pokazują tylko 2 dni różnicy;p z tym że maluszki w tym tyg już dobrze słyszą wszystko to nie wierze;p jak już to jakieś szumy:) poszukam tej muzyczki na chomiku czy gdzieś może i mnie sie spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyłka, kończymy 23 tydzień.
      Ja wierzę, że maluszki już wszystko słyszą, szumy i bicie serca matki słyszały dużo wcześniej i reagowały na wibracje. Teraz reagują już na normalne dźwięki.

      Usuń
    2. Już nieraz to tłumaczyłam na blogu, że ja tydzień ciąży liczę tak jak liczy mi mój ginekolog, czyli jeżeli jestem w 22 i 5 dniu ciąży na przykład to już mówi się o tygodniu 23, ponieważ ten 22 jest już w pełni skończony, a dodatkowe dni tworzą już kolejny tydzień. Zamotałam, ale mam nadzieję, że rozumiesz :)

      Usuń
  5. znalazłam na razie słucham Rock-a-bye baby, prawie sie poryczałam;p śliczne:) zajdź sobie też kołysanki magdy umer i grzegorza turnau, bardzo ładnie śpiewają no i są po polskiemu;p wiec chyba Kornelka bardziej zrozumie co;p? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość kołysanek, które słucham są angielskie, ale nie śpiewane, tylko sama muzyka, więc myślę, że Kornelka rozumie :p

      Usuń
  6. Ja do dnia dzisiejszego śpiewam właśnie Kacperkowi ich piosenki/kołysanki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słuchamy Beyonce(bo ja ją kocham i uwielbiam) i tańczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na początku Dzikiego Lokatora prawie zawsze mogłam obudzić 2Pac-iem. Podobało mu się też jak moja siostrzenica grała na pianinie ( za to całkowicie nie przepadał za skrzypcami). A teraz chyba Małżonek już go przekabacił na guns n roses.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem fanką ostrej metalowej muzyki i takiej też słuchałam w ciąży, z tym że nie przystawiałam słuchawek do brzucha a słuchałam tak ogólnie...Oliwii to nie przeszkadzało, i teraz też nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tez bede musiala to wyprobowac, bo jak mnie tak wszystkie zaczna kopac to chyba nie wytrzymam:) teraz juz jest ciezko bo boli czesto, a dzieki muzyce moze beda spokojniejsze:)
    Ps. Pieknie tu:) ja tez tak chce:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja przy pierwszym słuchał muzyki klasycznej bo w tedy była modna i podobno najlepsza. W drugiej ciąży słuchaliśmy pierwszego dziecka, w trzeciej ciąży to już musieliśmy słuchać krzyków dwóch starszych dzieci :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słucham czasem Eski;) i to by było na tyle;) A pamiętam jak przed ciążą zakładałam, że będę słuchała muzyki klasycznej co by Maluch się super rozwijał. Teraz nic z tego nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  13. To powiem coś śmiesznego. Ją w ciąży z synkiem namiętnie oglądałam serial m jak miłdość i Krzysiek do dziś się uspokaja przy muzyce z czołówki z tamtych lat ;)

    OdpowiedzUsuń