Mała spryciula

niedziela, listopada 11, 2012

Zaczęliśmy 26 tydzień ciąży, który przyniósł ze sobą:
a) zgagę, która towarzyszy nam nieubłaganie przez cały dzień, bez względu na ilość jedzenia, jaką pochłonę (a nie chłonę tak dużo, bo znów brakuje mi apetytu :/) i na to, co konkretnie zjadam. Nigdy wcześniej nie doświadczyłam jeszcze takiego ognia w przewodzie pokarmowym :) Ratują mnie: picie mleka - na krótką chwilę i Rennie - na odrobinę dłużej. Najgorszej jest jak leżę w łóżku - wtedy czuję, jakbym napiła się mocno żrącego kwasu ;);
b) pęcherz, który musimy coraz częściej (a właściwie co chwilę) opróżniać, także w nocy;
c) siara. Ciągle płynie - dzień w dzień... (tak, musiałam kupić wkładki laktacyjne :));
d) częstsze i dużo silniejsze kopniaki Nelci.
Nela potrafi już: sunąć nóżką/rączką po ścianie brzucha, przeciągać się i wypychać tyłeczek "poza mój brzuch", kopnąć tak, aby coś mnie zabolało, potrafi kopnąć w pęcherz, przez co muszę biec do łazienki w tempie natychmiastowym. Kopie już także w moje żebra, tudzież okolice podżebrowe, co - na szczęście - jeszcze nie doczekało się swoich konsekwencji bólowych (ale to kwestia czasu:)). 
Nela kopie tak, że brzuch faluje. Ale, ale... niech matka nie oczekuje, że uda jej się to zarejestrować kamerą ze złapanego na szybko telefonu...
Dziś próbowałam nagrać ją dokładnie 6 razy... Ruszała się bardzo, bardzo intensywnie, brzuch przepięknie falował, aż się uśmiechałam na ten widok, a gdy brałam do ręki telefon - przestawała. Czatowałam z włączoną kamerą, ale gdzie tam. Zero reakcji. Reakcja była za to, kiedy ja pasowałam. Szalała. Spryciula jedna :)
Z sześciu podejść do nagrania zdążyłam ją złapać tylko na kilku malutkich kopniaczkach (szkoda, że nie dała mi nagrać, jak przesuwa nóżką po ścianie brzucha, bo to jest przepiękny widok):


Dla tych o mniej wyostrzonym zmyśle wzroku: ruchy widać po prawej stronie brzucha między 4 a 12 sekundami filmiku, a po lewo jakoś w 1min.17sek. do 1min. 26sek.

Te posty mogą Ci się spodobać:

5 komentarzy

  1. Hahaa ja mojego łobuza też próbowałam nagrać. Eee gdzie tam, one jakiś radar mają ;) To tak jak było na początku z pokazaniem ruchów tacie. Momentalnie gdy przykładał rękę mały zamieniał się w kamień ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam, widziałam ;) Na początku filmiku. Ah, nie mogę się doczekac wyczuwalnych ruchów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, widać! Ja wczoraj jak wróciliśmy z gości położyłam się i mój Dzidziuś też zaczął szaleć. A jak przyszedł mój mąż to zaraz przestał, przez co M nie chce mi uwierzyć że tak kopie. Dziś zaczynam 23 tc. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądając wasz filmik :))) przypomniały mi się pewne słowa. Szybko poszukałam w necie i ???? Weroniko musiałam je po prostu tu wstawić :)))

    ,,Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga:

    - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne?

    - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie.
    On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą.

    - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?

    - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia.
    I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.

    - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie?

    - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię mówić.

    - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?

    - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.

    - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?

    - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem.

    - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.

    - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.

    W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:

    - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła.

    - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał:
    "MAMUSIU".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszły mnie ciarki po placach, kiedy to czytałam. Bardzo, bardzo mnie wzruszyłaś...

      Usuń