Mikołajki bez śniegu

czwartek, grudnia 06, 2012

Mikołajki mikołajkami, grudzień grudniem, a u mnie za oknem piękne słoneczko i zero śniegu. Niebo błękitne. Pogoda iście wiosenna. 
Otworzyłam okna, coby do mieszkanka wpadło troszkę świeżego powietrza. I pościel wietrzę na balkonie...

Gdzież jest moja ukochana zima?
Gdzie śnieg?
Gdzie mikołajowo-świąteczny nastrój? 



A już jutro kolejna wizyta u ginekologa. Mam nadzieję, że niczego złego się nie dowiem. 
I że leki rozkurczowe pożegnam na stałe... 
I że mój malutki Elfik znów sporo podrósł :)

Te posty mogą Ci się spodobać:

4 komentarzy

  1. Na pewno będzie wszystko dobrze :)) Brzuś śliczny to i Elfik musi ślicznie rosnąć :)
    Ps. mogę podesłać troszkę śniegu. Niby za wiele go nie ma, ale zawsze coś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też oddam śnieg za kawałek błękitnego nieba :P Jutro życzę samych dobrych wieści :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny brzusio!

    U Nas tez słoneczko i niebo niebieskie, ale na szczęście wczoraj wieczorem spadł śnieg:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale duży brzuch! Piękny! Zrób fotę całości mamusi :D
    U nas śnieg leży. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń