34, misja wyprawka i 21... - skończone!

poniedziałek, stycznia 14, 2013

Za mną bardzo udany weekend. 
M. spędził w domu całe dwa dni! Mogłam się nim nacieszyć do woli :) (A to ma dla mnie teraz duże znaczenie, bo na poligon jednak jedzie :( Pod koniec stycznia. Na ten drugi, w lutym, ponoć nie... Mam nadzieję :()

Co się zmieniło od piątku?
Po pierwsze, pełne 34 tygodnie ciąży mamy już zaliczone. 
Po drugie, skończyłam kompletować wyprawkę! Nie przychodzi mi do głowy już nic więcej, co musiałabym kupić. Teraz mogę siedzieć i spokojnie czekać, mogę pakować torbę do szpitala i urządzać kącik dla Nel :) (Aaaa... wózek... wózek będzie w lutym :))
Po trzecie, w sobotę stałam się starsza o kolejny rok... Pocieszam się, że... i tak będę młodą mamusią :)


 ***
Włączył mi się syndrom wicia gniazda, który M. przekornie nazywa obsesją :) Mówi, że to nienormalne, żeby tyle sprzątać. A ja czuję taką potrzebę: wszystko poukładać, posegregować, umyć, wyrzucić co zbędne... 
Ale, ale... M. też nie może się doczekać Nelci :) Złożył łóżeczko i przewijak, które kupiliśmy w tamtym tygodniu, chociaż mówiłam, że jest jeszcze za wcześnie. I w taki oto sposób w naszej sypialni zagościły dwa nowe meble. Genialnie uzupełniają pustkę, tak jakby wolne miejsce w pokoju tylko na nie czekało :)

No, i jakoś tak zaczęliśmy sobie galopować. Ja od dziś zamierzam prać i prasować ubranka, chociaż planowałam zrobić to z końcem miesiąca.
Potem (w sensie za kilka dni) spakuję torbę do szpitala. Dla siebie i dla Nel. I jeszcze torbę na wyjście, żeby M. nie musiał mi potem ubrań wybierać... 

I tak wkroczyliśmy na drogę przygotowań na całego. Powolutku, na spokojnie, będziemy brnąć do celu.

A kolejne posty pewnie będą obfitować w relacje z tych przygotowań... :)

Te posty mogą Ci się spodobać:

60 komentarzy

  1. 1oo lat, spełnienia marzeń i szczęśliwego rozwiązania Ci życzę Weroniko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego, udanego i szczęśliwego porodu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w takim razie wszystkiego dobrego, przede wszystkim tak jak poprzedniczka szczęśliwego rozwiązania, bo to teraz najważniejsze! :)
    widać, że poród się zbliża :) widać to w tych przygotowaniach! ja pewnego dnia obudziłam się i stwierdziłam, że musimy przemeblować pokój. Tak też zrobiliśmy, na drugi dzień urodziłam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja nie planuję jutro rodzić i wszystko póki co wskazuje na to, że tak się nie stanie :)
      Dziękuję za życzenia, masz rację: poród jest teraz najważniejszy. Dlatego wierzę mocno, że się spełni :)

      Usuń
  4. Cieszę się że humorek się poprawił!!!:)
    aaa no i wszytskiego naj, przede wszystkim zdrowia dla Ciebie i Nelci.

    pozdrawiam

    emiliuszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy serdecznie :)
      A fakt, humor lepszy dużo :) Hormony przystopowały, bo i nie wściekam się tyle :)

      Usuń
  5. Ja świętuję dzień po Tobie :)
    To najlepszego :)

    I polecam stronkę:
    http://www.promobaby.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i nawzajem w takim razie :)

      Usuń
  6. Sto lat, masę uśmiechu i spełnienia marzeń! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, marzeń wielkich nie mam, ale troszkę więcej uśmiechu na co dzień by mi się przydało :)

      Usuń
  7. Wszystkiego najlepszego młoda mamusiu :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego!!! Na prawdę będziesz młodziutką mamą i podziwiam Cię, bo ja w tym wieku morze byłam dość dojrzała ale nie dojrzała na dziecko. Jak Jaś się urodzi ja skończę 27 lat i czasem żałuję, że za późno się zdecydowałam , bo stara jestem już. No w końcu coraz bliżej trzydziestki.A czas po 25 roku życia leci dużo szybciej. Także korzystaj!!!! Czekam z niecierpliwością na kolejne posty. Sama też kompletuję i ciekawi mnie co Ty masz w swojej wyprawce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, nieważny wiek :) 27 lat to żadna starość :) Ważne, że spełniamy marzenia o rodzinie w czasie, kiedy czujemy się na to gotowe :)

      Usuń
  9. To sto lat kochana, tzw. :oczko" ci strzeliło, niech życie układa się tylko po twojej myśli... a myśli były pełne optymizmu:) to czekam na relację z przygotowań:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzenia bardzo adekwatne do mojego obecnego ostatnio stanu :) Mam nadzieję, że się spełnią :)
      Dziękuję serdecznie :)

      Usuń
  10. Cieszę się, że nastrój lepszy :) Sto lat młoda mamo (kurczę, ale ja stara jestem :P)! Pochwal się kącikiem Neli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś stara!!! :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  11. O jej. Nie sądziłam że jesteś taka młodziutka. Tzn mam tyle lat co Ty ale dziecka jeszcze nawet nie planuje. Ale cieszę się że są tak młode a zarazem mądre kobiety! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie o mądrość idzie :) Po prostu, czasem niektóre kobiety dużo wcześniej czują się gotowe na zakładanie rodziny i mają też silny instynkt macierzyński :) U mnie akurat to rodzinne :)

      Usuń
  12. Wszystkiego najlepszego! :) Ale ten czas leci.. :) A ja przyznam się, że pomału zaczynam też wszystko w domu szykować.. :) Ale bardzo pomału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zagalopowałam trochę, a takie przygotowania to radocha na maksa. Postanowiłam sobie to dawkować i trochę zwolnić :)
      Ale... jak już łóżeczko stoi, to czuje się tą ekscytację jednak :)

      Usuń
  13. zazdroszczę że jestes tak młodą mamą.. gdyby nam sie udało wczesniej to miałabym 23, a ze trzy lata sie staraliśmy to mam 26 ;D wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też jesteś młodą mamą :)
      Dziękuję za życzonka :)

      Usuń
  14. Wszystkiego najlepszego! Zdrówka, pieniążków, a co najważniejsze lekkiego porodu i duuużo radości z Nelci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za życzonka naprawdę warte spełnienia, chociaż co do ostatniego, że się spełni jestem pewna na bank :)

      Usuń
  15. Wszystkiego najlepszego! Mówiłam, już, że piękne imię wybraliście!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za jedno i drugie :)
      Coś mi się kojarzy, że coś wspominałaś o imieniu :)

      Usuń
  16. aa i dobrze że mebelki rozłożone, wywietrzeją zapachy z nich! muszą postac kilka tygodni nim przestanie byc czuć fabryczne smrodki.

    OdpowiedzUsuń
  17. :) Wszystkiego najlepszego... Ehh - zazdroszczę CI tego wieku :) Ja się pocieszam, że mam dziecko przed 30-tką (przynajmniej) ;)

    Syndrom wicia gniazda - też niedawno miałam. A teraz - Gabryś śpi sobie w koszyku obok. Jak ten czas leci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas mija tak szybko... ja za chwilę powiem to samo, co Ty-'dopiero syndrom, a już Nelcia obok'... :)

      Usuń
  18. Wszystkiego najlepszego! Cieszę się, że miałaś udany weekend - zdecydowanie Ci się należało. I podziwiam tak wczesne przygotowania - ja wszystko robiłam na ostatnią chwilę - i wyprawkę skończyłam kompletować chyba 2 dni przed porodem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, czuję, jakby coś mnie goniło... Wolę być przygotowana wcześniej :)

      Usuń
  19. Najlepszego:)) Piękny wiek...ja za nim tęsknię straszliwie, ale w tym roku już ostatnie "ścia" mnie czeka:O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy wiek jest piękny ;)
      Dziękuję :)

      Usuń
  20. 100 lat 100 lat! Ja też lubię mieć wszystko wcześniej przygotowane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To daje mi poczucie bezpieczeństwa :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  21. Wszystkiego Najlepszego Młoda Mamusiu:) Ja niby mam skończone 22 lata a urodziłam sie 29 grudnia wiec z końcem roku:) Też zaplanowałam sobie pranie ubranek w tym tygodniu a co wyjdzie zobaczymy;p bo zawsze po drodze sie coś jeszcze znajdzie:) Zwłaszcza jak sie ma takiego Łobuziaka jak mój Kacperek w domu;) To w nastepnych notkach spodziewamy sie dużo zdjec;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,tak, jak już jedno dziecko w domu jest, to jest i zajęcie :)

      Usuń
  22. Spełnienia marzeń, wszystkich, tych malutkich i tych największych :-). Oj, pamiętam jak dziś mój syndrom wicia gniazda i to ciągłe bieganie (no dobra, toczenie się :-)) z mopem. Pozdrawiam serdecznie i przyznaje, że ja również z chęcią zobaczyłabym kącik Nelci :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, biegać to się raczej nie da :) Ale zapał jest taki, że często zapomina się o barierze, jaką są gabaryty :)

      Usuń
  23. Spełnienia marzeń i samych pięknych dni!
    Zazdroszczę energii na wicie gniazda. Sama czekam na ten moment, kiedy i u mnie się "to załączy". ;-)
    I podsunęłaś mi genialny pomysł. Ja do szpitala będę się pakowała za kilka miesięcy, ale dziękuję za podpowiedź, bo w życiu bym nie wpadła na to, żeby spakować ubrania dla siebie na wyjście. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ubrania na wyjście spakuję, ale torbę mi mężuś przywiezie dopiero jak będę wychodzić :)

      Faktycznie, nagle obudziła się we mnie wielka energia, niestety ruchy utrudnia i zapał często studzi wielki brzuś przede mną, albo bóle w krzyżu, albo bóle ogólne :)

      Usuń
  24. Ojojoj kochana, toć to same okazje do świętowania! :))
    W takim razie ślemy z Matim uściski i buziaczki dla solenizantki życząc jej wszystkiego co najpiękniejsze na codzień oraz samych szczęśliwych dni w oczekiwaniu na Nel. A przede wszystkim spełnienia w macierzyństwie :***

    Ps. Zazdroszczę Ci tej "21" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy serdecznie :)
      A zazdrościć nie ma czego, Ty też jesteś ciągle młodziutka, nie daj sama sobie wmówić, że nie :)

      Usuń
  25. zapraszam do zabawy!zostałaś nominowana :)
    http://majowezycie.blogspot.com/2013/01/versatile-blogger-award.html#more

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajnie, że mnie znalazłaś, my mamy zawsze mamy tematy do rozmów ;) troszkę zejdzie mi z nadrobieniem Twojego bloga, ale już jestem kilka postów do przodu :)

    I z chęcią zamieniłabym się na tygodnie...mogłabym mieć już przynajmniej 30. :) a co do siostry, to cóż spadło to na nas niespodziewanie, w sumie byliśmy w lekkim szoku, bo siostra jest młodsza, no ale masz rację fajnie sobie porównywać brzuszki itd tym bardziej, że dzielą nas tylko 3 tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Łuhu, no nie przypuszczałam, że jesteś młodsza ode mnie! Przypuszczałam raczej, że przynajmniej w moim wieku (24) lub odrobinę więcej. Dojrzałość bije z Twoich wpisów!
    Wszystkiego najlepszego w takim razie! :) Niech Ci się szczęści w pełni miłości! :)

    Pozdrawiam!
    Żelikowska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za życzonka :)

      Usuń
  28. Weronika, życzę przede wszystkim spełnienia marzeń:) Dobrze, że już pokupowaliście wszystko, bo p[otem to już ciężko;) A skoro jeszcze w styczniu jedzie na ten poligon to trzymam kciuki, żeby Nelcia nie postanowiła wyjść wcześniej.
    P.S. Dostałam poradnik:) ale terz to ciężko czytać, bo wszystko dzieje się w takim zwrtotnym tempie, że głowa mała;) Dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nel chyba jeszcze troszkę posiedzi, nawet skurcze silniejsze pojawiają się tylko raz na kilka dni. Wstąpiła we mnie nowa energia i jakoś nie czuję się bliska porodu :)
      Za życzonka dziękuję :)
      A poradnik-dobrze, że poczta polska nie zawiodła :)

      Usuń
  29. Sto lat! I zapraszam do siebie, bo u mnie dziś właśnie o wiciu gniazda ;)

    OdpowiedzUsuń