Powizytowo

niedziela, lutego 10, 2013

Po piątkowej wizycie u naszego ginekologa okazuje się, że wszystkie moje bóle i skurcze doprowadziły jedynie do skrócenia szyjki macicy...
Lekarz powiedział, że organizm ewidentnie przygotowuje się do porodu i chociaż rozwarcia jeszcze nie ma (czyli "czop" nie był czopem), niewiele potrzeba, by się to zmieniło.
Nel ma się wyśmienicie (w przeciwieństwie do mnie ;)), serduszko ślicznie bije, a waga mojej córy to już... 3200g!!! Jestem zaskoczona, lekarz stwierdził, że to wcale nie tak dużo, ale śmiał się, że jeżeli przenoszę to możliwe, że do 4kg dobije...! Jakiś tam zakres błędu w tej wadze pewnie jest, ale nie spodziewałam się, że Kornelka być może będzie się zaliczać to tych pulchniejszych bobasków, bo zarówno ja jak i M. przy narodzinach nie byliśmy gigantami :)

Wyniki morfologii i moczu w normie (pożegnałam anemię), gorzej natomiast jeżeli chodzi o wynik posiewu na GBS. Pozytywny... Co oznacza, że przed porodem czeka mnie dożylna antybiotykoterapia :( Jestem tym bardzo zmartwiona. Aby tylko Nel nic się nie stało :( Mam kolejnego mola na głowie, do porodu będę teraz siedzieć i myśleć...

Kolejna wizyta (dopiero!) za dwa tygodnie - o ile dotrwamy... Bo za dwa tygodnie to już termin...

Te posty mogą Ci się spodobać:

48 komentarzy

  1. dobrze, że z Nel wszystko w porządku. :)
    Antybiotykiem na razie się nie zamartwiaj, będzie co mam być!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super że z małą wszystko dobrze. Zaś co do antybiotyku to pomyśl w ten sposób że lepszy antybiotyk niż zakażenie. Dla pocieszenia mogę powiedzieć że ja po porodzie Krzyśka miałam dożylnie 4 antybiotyki i karmiłam go do tego piersią i w żadnym razie mu to nie zaszkodziło, także głowa do góry! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, nie przejmuję się antybiotykiem, ale tym, że czasem zakażenia zdarzają się pomimo antybiotyku :(

      Usuń
  3. Będzie dobrze! :)

    Trzymam za Was kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że będzie :)
      Dziękujemy :)

      Usuń
  4. Antybiotyk to pestka..nie martw sie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. głowa do góry:)Dobrze że posiew robią przed porodem, bo można w ten sposób uchronić maleństwo przed zarażeniem.. Jeśli wyszedł paciorkowiec to ciesz się... bo nieleczony u dzidziusia mógłby spowodować ciężkie zapalenie płuc, a jeśli gronkowiec... to pocieszam, że dużo osób go ma a nawet nie wie... ale zaleczony nie jest groźny:) No i dodam, że wszystko zmierza ku... końcowi:) i za chwilkę będzie tulić malutką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To paciorkowiec. Martwię się, bo ponoć czasem pomimo antybiotyku dziecko może się zarazić...
      Mam nadzieję, że jednak u nas będzie ok :)

      Usuń
  6. Dobre wieści :)
    Jesteś szczuplutka i taka waga jaką ma teraz Nel jest w porządku do tego żeby rodzić (żeby nie było ciężko:).
    Ja też miałam podany ten antybiotyk. Jeśli mogę Wam coś doradzić to jeśli zacznie się coś dziać (np.odejdą wody)) to jedzcie od razu do szpitala tak żeby ten antybiotyk podać jak najszybciej - aby zadziałał jak najwcześniej. Ja zdążyłam mieć podane dwie dawki w czasie porodu, potem już nie (a dawkę podają chyba co 4h). Za to później przez to i tak przetrzymali nas w szpitalu.
    Nie martw się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo martwi mnie właśnie to, że czytałam, że jeżeli antybiotyk zostanie podany zbyt późno może nie uchronić dziecka przed zakażeniem :(

      Usuń
  7. Najważniejsze, że z Kornelcią wszystko dobrze :) Już niedługo będzie z Wami!! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka długa przerwa w tych wizytach???? A nie mogą podać jakieś terapii antybiotykowej teraz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem dlaczego takie długie odstępy w wizytach ten lekarz mi robi, podejrzewam, że dlatego, że nie chodzę prywatnie i nie rzucam mu kasą... :/ Ponoć ten antybiotyk podaje się dopiero przy porodzie w formie kroplówki... Ale... czytałam, że niekiedy może być podany zbyt późno i nie zadziała, co skutkuje zakażeniem dziecka! Podobno lepiej byłoby zacząć antybiotykoterapię już teraz, ale przecież żaden lekarz nie pozwoli sobie mówić, co ma robić...

      Usuń
    2. Teraz to by się mógł ugiąć i chociaż zrobić odstęp tygodnia, a tak to może być tak, że to była już ostatnia wizyta...

      Usuń
    3. Też mnie to denerwuje, nawet jednego ktg nie miałam :/ i być może nie będę już mieć :/...

      Usuń
  9. Ostatnio Gin mówił mi, że od wyniku wagi na usg trzeba liczyć plus-minus 15%, więc bądź spokojna. Dobrze, że Malutka ma się dobrze. Mam nadzieję, że i Ty wkrótce będziesz w lepszej formie:) I pamiętaj: dobrze specjaliści przemyślą podanie leków i zrobią wszystko, by było bezpiecznie i dla Ciebie i dla Dziecka, więc.. głowa do góry:) Czekam na radosne wieści:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie poślizgnę się na zaufaniu do mojego lekarza :)

      Usuń
  10. JUŻ za dwa tygodnie termin porodu? Nie no, moja ciąża jakoś tak wydaje mi się ciągnąć w nieskończoność, a Twoja to jak błyskawica. Stawiam, Nel się pospieszy i już w przyszłym tygodniu wykluje :))) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdej ciężarówce jej własna ciąża się dłuży, a innych szybciej mija :)
      Ja bym nie stawiała, że Nel wyjdzie tak szybko, coś jej się przestawiło, a moja intuicja przestała czuć na karku zimny oddech zbliżającego się porodu :)

      Usuń
  11. Ja już odliczam do postu z dobrą wiadomością :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ważne, że donosiłaś! A tak się bałaś na początku. Ja jeszcze mam 2 tygodnie i jak Jaś będzie już donoszony to niech się dzieje co chce. Męczy mnie bardzo ciąża.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie, duża dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. odpoczywaj :) zapraszam na rozdanie http://madziakowo.blogspot.com/2013/02/rozdanie-z-nuk.html

    OdpowiedzUsuń
  15. A właśnie, a mówił Ci lekarz, ile wzrostu może mieć Kornelia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, tego nie mówił, pewnie teraz jest już zbyt duża, by ją precyzyjnie zmierzyć. Wiem tylko, że każdym wymiarem z osobna trochę wyprzedza swój "wiek", mniej więcej o tydzień :)

      Usuń
  16. My skończyliśmy 36 tydzień a mała waży prawie 3100 rok dużych dzieciaków się szykuje :-)
    trzymamy kciuki mocno :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to faktycznie... A ja myślałam, że Nel ma dużą wagę jak na swój "wiek" :)
      Dziękujemy za kciuki :)

      Usuń
  17. Głowa do góry. Gdzieś czytałam, że dodatniego GBS-a ma duży % społeczeństwa. Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć co trzecia kobieta ma dodatni GBS. Ale... jak się nie ma, to się jednak nie ma, prawda? :)

      Usuń
  18. Ty sie ciesz że chociaż szyjka Ci sie skróciła;p dobre i to;) ja pewnie znowu usłysze że nic sie nie skracam:) moja Asia w 36tc2d ważyła 3300 g! To na pewno dobije do 4 kg...A Kornelcia wydaje mi sie że bedzie mniejsza:) Wy drobni jesteście to nie masz sie czym martwic, zresztą za pierwszym razem lepiej urodzic mniejsze dziecko żeby potem w razie wu jak drugie bedzie wieksze byc bardziej tam na dole rozciągnietą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, ale wiesz, szyjka może sobie być krótka i być :) Więc nie powiedziane, że szybko urodzę :)
      No, to Twoja Asia będzie dużą dziewczynką :)

      Usuń
  19. Antybiotykiem się nie martw - te paciorkowce ma ogromna ilość kobiet i są dla nich niegroźne. Oczywiście przed porodem trzeba podać antybiotyk, ale to nie niesie żadnych zagrożeń.

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie 2 tygodnie i 4 dni przed terminem porodu wyszła waga na usg 3174g (całkiem podobna), młoda urodziła się 4 dni później z wagą 2850g.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, pewnie zależy od jakości USG... Zobaczymy jak to będzie u nas :)

      Usuń
  21. Wszystko będzie dobrze :)
    Trzymajcie się dzielnie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie martw się, Nela już niedługo będzie z Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przestudiowałam Twojego bloga od samego początku, chociaż po raz pierwszy trafiłam tutaj w piątek. Podziwiam Cię! Jesteś młodą, ale twardą kobietą!
    3mam kciuki za Was dziewczyny. Wszystko będzie dobrze.
    Będę nadal tutaj zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  24. ja tez mialam paciorkowca, 50% kobiet go ma. nie ma czym sie martwic, przy porodzie co godzine bedziesz dostawac dozylnie antybiotyk i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Weronika... jeśli masz siłę i ochotę - chętnie obaczyłabym Twoją interpretację zabawy w zdjęcia (szczegóły u mnie na blogu). Nie czuj się zobowiązana ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeżeli 3200 Cię zaskakuje, to nie wiem co mnie może zaskoczyć...ja ważyłam 4600 a M. 4500 matko czy to ma duży wpływ na wagę dziecka??
    Cieszę się, że z córeczką wszystko w porządku i troszkę zazdroszczę, że już za 2 tygodnie będziecie razem, a może wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń