Oczka, oczka cudne Kornelciowe...

wtorek, maja 14, 2013

Problem z oczkami Kornelii minął w momencie zażywania ostatniego antybiotyku. Tzn. nagle z dnia na dzień przestały ropieć. Na początku myślałam, że po prostu, najzwyczajniej w świecie, jej przeszło. Ba, śmiałam nawet przypuszczać w moje ręce, które leczą - wykonałam jej jeden masaż kanalików łzowych i minęło po tym jak ręką odjął. Wizytę u okulistki odwołaliśmy więc.
Niestety, kilka dni temu problem powrócił. Ze zdwojoną siłą.
Biedna Kornelka po spaniu ma zupełnie zaklejone oczka! Ropieją okrutnie, łzawią jak mogą, coś strasznego. Nie mogłam to zaniedbać. Wczoraj na spontana poszliśmy więc prywatnie do okulisty.
Kornelka dostała kolejne kropelki (na zapalenie spojówek), które będziemy stosować przez pięć kolejnych dni oraz skierowanie do szpitala na mechaniczne oczyszczanie kanalików łzowych, w razie gdyby problem nie ustąpił do ukończenia przez nią 4-5 miesiąca życia. Ponadto pani doktor zaleciła nam masaż kanalików. Mam nadzieję, że lek i masaż nam pomogą, albo chociaż samoistnie to minie, ponieważ boję się kolejnej wizyty w szpitalu. Kornelcia także bardzo źle je znosi; każdorazowe wyjście do przychodni kończy się przeraźliwym płaczem - wczoraj Nelka aż zaniosła się!

To tak w ramach aktualności.


I jeszcze jedna sprawa. Ponieważ przed wizytą u okulistki naczytałam się w internecie różnych opinii o tym, jak wykonywać masaż kanalików łzowych (od zewnętrznego kącika oka do wewnętrznego, na odwrót, w górę wzdłuż linii nosa lub też w dół- każdy pisze inaczej), wyjaśniam, jak prawidłowo należy to robić - może komuś się przyda:
masaż kanalików łzowych (tak, by odblokować zastawki) należy wykonywać zawsze od góry do dołu wzdłuż linii, które rozrysowałam na zdjęciu Nelki powyżej. Przeciągamy palcem po owych liniach, dość mocno uciskając miejsca pod nimi. Pod opuszkami musimy wyczuwać kości.
Nie robimy masażu w odwrotną stronę, czyli do góry, ponieważ wówczas jedynie wyciskamy wydzielinę z kanalików, nie odblokowując zastawek!

Te posty mogą Ci się spodobać:

8 komentarzy

  1. My na takie łzawienie dostaliśmy kropelki od bardzo dziwnego pediatry który przepisał wtedy 6 tyg maluchowi kropelki dla 3 miesięcznego dziecka. Ja po prostu przemywałam oczka rumiankiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm wszędzie inaczej nam w szpitalu powiedzieli że to może samoistnie przestać ropnieć do roku czasu i ten zabieg wykonuja dopiero po roku i mamy czekać też masuje pozdrowinia :) śliczne oczka

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo wam współczuję:(, mam nadzieję że przejdzie szybko nelci to świństwo... pozdrawiamy :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki śliczne, ostatnio miałam ten problem u Natalki, na szczęście obyło się bez antybiotyku i pomogło zwykłe płukanie solą fizjologiczną. Ale miałam problem z tym masażem, bo rzeczywiście każdy pisze co innego. Dzięki :)

    Trzymam kciuki, by teraz wszystko przeszło po kropelkach i by to dziadostwo juz nie wróciło.

    OdpowiedzUsuń
  5. dokładnie tak jak piszesz i ja masowałam te miejsca mojemu synkowi gdy miał 6 tyg, dobrze, że poszłaś do okulisty bo to od niego najlepiej zobaczyć i przyuczyć się jak wykonać go prawidłowo u mnie minęło po kilku dniach, a maści i kropelki żadne nie pomogły tylko właśnie masaż:) Masujcie się i czekam na wieści o poprawie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Masaż pomoże - my mieliśmy podobny problem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapalenie spojówek paskudna sprawa. Nam pomogły kropelki Gentamicin. Dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja byłam u okulisty i pokazał mi zupełnie inny ruch! Potem czytałam w internecie, że to powinno wyglądać inaczej, ale nie mogłam sobie wyobrazić jak... Marcelinie ropieje jedno oczko od urodzenia, a ma już prawie 5 miesięcy- kolejną wizytę u innego okulisty mamy dopiero 1 sierpnia - takie terminy ;-( Spróbuję o zrobić tak, jak opisujesz, może pomoze... Dziękuję Ci za tego posta i pozdrawiam! ;-)

    OdpowiedzUsuń