Uśmiech dla Anioła...

piątek, maja 17, 2013

Kocham z dnia na dzień coraz bardziej tę moją Neluszkę <3
Jej uśmiech nad ranem jest jak najpiękniejszy wschód słońca... 

 Jestem taka szczęśliwa. 
Mam WŁASNĄ RODZINĘ, M., którego kocham nad życie i Ją - Kornelkę, ósmy cud świata, naszego świata... 
Tego chciałam! Marzenia się spełniają...

...
Czasem tylko jedna łza spłynie po policzku, bo gdzieś jeszcze jest On, Wojtuś...
Bo Jego przytulić nie mogę. 
Bo Kornelia CO DZIEŃ nad ranem patrzy na anioła zawieszonego nad naszym łóżkiem i śmieje się do niego z otwartą buzią. 
Wierzę, że to uśmiech dla Niego.
Że to uśmiech dla Anioła, którego ja, mama, widzę szklistymi oczami.


Te posty mogą Ci się spodobać:

17 komentarzy

  1. Piękna jest!:)
    I zdecydowanie niepowtarzalna pannica!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzusio słodki:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. cudna, mój Wito też ma znaki szczególne, z dnia na dzień coraz więćej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Popłakałam się...
    Twój Aniołek zawsze będzie przy Tobie, choć go nie widać.
    A Nel cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodkie:) Na pewno teraz Ci jej nie podmienią:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mądrość i miłość z Twego serca nigdy nie pozwoli nie przytulać. Jesteś i będziesz mamą Wojtusia i Korneli. Tego nikt i nic nie zmieni. Ta więź jest nietykalna nawet przez śmierć.

    przytulam serduszkiem

    OdpowiedzUsuń
  7. Nel jest śliczna. A Aniołek na pewno będzie jej zawsze pilnował.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciesz się Nelcią, Wojtuś na pewno chce żeby mama była radosna.
    Piękny ma brzuszek maleńka :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja cię rozumiem... Tez mamy naszego małego Aniołka...
    A córcia boska!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przytulam mocno. A Nelcia - śliczniutka :)

    OdpowiedzUsuń