Po szczepieniu

środa, lipca 10, 2013

Jesteśmy po przedostatnim szczepieniu w pierwszym roku życia Nel.
Kornelcia bardzo kiepsko je zniosła, płakała cały dzień i podejrzewam, że coś jej dolegało, w sensie bolało ją :( Biduleńka moja...

Z nowości: moja maleńka Myszeczka waży 7600g!!! Oj, odczuwają to moje ręce, odczuwają :) 
Skończyła już jakiś czas temu 4 miesiące, dlatego zaczynamy wprowadzać gluten do jej diety. Uzgodniłam z pediatrą, że gluten będę dodawać do zupki jarzynowej. Wydaje mi się, że nic złego nie stanie się, jeżeli pomaleńku w jej diecie pojawi się jeden stały posiłek, tym bardziej, że Nel bardzo interesuje się jedzeniem, kiedy ja i M. coś konsumujemy ;) Poza tym mam wrażenie, że z wiekiem domaga się jedzonka coraz częściej. Karmię ją co 1,5 do maksymalnie dwóch godzin, a w nocy praktycznie co godzinkę.
Oczywiście, ilość tej zupki będzie póki co znikoma, tak aby móc włączyć kaszkę. Z rozszerzaniem diety myślę, że możemy poczekać do ukończenia przez Nel minimum 5. miesiąca życia. 
Sklecę niebawem dokładniejszy post na ten temat :)

Dobrej nocki!

Te posty mogą Ci się spodobać:

10 komentarzy

  1. My gluten wprowadzamy w 5 miesiącu:) Ale rośnie Ci córcia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. My też dziś świeżo po szczepieniu, ale zostały jeszcze 2.. Gabi o miesiąc młodsza od Kornelci :)
    Dzisiaj była niezwykle dzielna, a teraz śpi jak zaczarowana.
    Pozdrawiam!
    gabi-mum.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jako pierwszy stały posiłek wprowadziłam kaszkę ryżową. Podaję ją łyżeczką. Próbowałaś podawać wodę w nocy? Ja karmię małą już tylko raz/dwa razy w nocy. Resztę nocy przesypia. W dzień karmiłam tak jak ty co 1,5 godz, bo mi się wydawało że dziecko ciagle głodne, ale postanowiłam unormowac godziny karminia (karmię piersią. Teraz karmię co 3 godziny w dzień ale od 16 już co 2 godziny, żeby na noc się więcej najadła. Podrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlatego bardziej boję się szczepień dzieci niż swoich... niby specjaliści twierdzą, że szczepionki nie mają prawa zrobić krzywdy maluchowi, a jednak wpływają na niego w jakiś sposób...

    OdpowiedzUsuń
  5. Niech szczepienie wyjdzie Nelci na zdrówko:) Mi się też serce kraje jak mały ma szczepienie. zawsze bardzo to przeżywam...

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nadal zastanawiam się nad wprowadzeniem glutenu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Karmisz baaaardzo często - moja Karola też domaga się czasami co 1,5 godziny. Ale dzieje się tak tylko wtedy, gdy jest przebodźcowana i przemęczona. Nie o głód jej chodzi (bo mleko jej się jeszcze czasami wylewa, gdy płacze o więcej), a o uspokojenie się przy piersi (a że mleko leci... ;) Też jak Namaste karmię teraz co trzy godziny (a czasami nawet 3,5). Karola jako wcześniak stałe pokarmy będzie miała wprowadzane późno - jeszcze nie myślałam nad konkretami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszamy do konkursu dla blogująch mam:
    http://beticco-baby.blogspot.com/2013/07/konkurs.html

    Nagroda: konik na biegunach!

    OdpowiedzUsuń
  9. i rośnie nam dziewczynka :)

    przytulam :)

    OdpowiedzUsuń