Dlaczego chcesz mieć drugie dziecko?

wtorek, czerwca 10, 2014

Po raz pierwszy ta myśl przebiega ci przez głowę nagle i niespodziewanie pomiędzy myciem garów
a odkurzaniem pokoju. Zadziwia cię totalnie, ale przyjmujesz ją z uśmiechem na ustach i drżeniem serca. 

Od tej pory mimowolnie myślisz o tym intensywniej i coraz częściej. 

Dochodzisz do wniosku, że nie masz nic przeciwko, partner też, ale może warto byłoby się wstrzymać, zaczekać, aż pierwsze dziecko podrośnie, a wasza sytuacja finansowa jeszcze się polepszy.

Wahasz się.

I nagle okazuje się, że koleżanka jest w ciąży, a sąsiadka planuje być. 
I ze wstydem musisz przyznać, że tak, zazdrościsz im. Tego, że już zdecydowały. A ty ciągle wiercisz sobie dziurę w brzuchu..

Analizujesz. 
Przecież idealnego momentu nie będzie nigdy.
Dobrze byłoby, gdyby córka miała rodzeństwo, niekoniecznie dużo starsze, które stałoby się jej kompanem podczas codziennych zabaw. 
Po co masz czekać jeszcze rok czy dwa? Potem wrócisz do pracy i znów się odwlecze. 

Dzisiejsze czasy wszystko komplikują. Nie ma chcę lub nie chcę. Są jeszcze zobowiązania, finanse, żłobki, za małe mieszkania, za niskie standardy, powroty na swoje wysokie i ważne stanowiska, kariera i wiele innych.
I dużo łatwiej zdecydować się na pierwsze niż na każde kolejne.

Zastanawiasz się. 

Czemu w ogóle chcesz mieć drugie dziecko?
Może odpowiedź jest banalna? Prosta jak drut?

Coś w głębi ciebie tak bardzo rwie się, żeby znów nosić pod sercem, rodzić w bólach, a potem kochać, kochać i jeszcze raz kochać bez pamięci przez resztę życia kolejnego człowieka. 
Instynkt macierzyński. Zegar biologiczny. Głos natury. Chcę, bo chcę.
Mów o tym, jak chcesz. Jakkolwiek nie powiesz, masz rację.

...a nie ci, co plotą trzy po trzy, że zaszłaś, bo pozazdrościłaś.

Te posty mogą Ci się spodobać:

7 komentarzy

  1. zawsze jest trudno się zdecydować, zawsze coś do zrobienia, a bo praca a bo kredyt i tak w kółko, czasem po prostu żałowałam ze nie było wpadki bo wtedy był by na początek szok a póxniej wielka wielka miłośc. Ja zdecydowalam sie gdy Marysia miała 3 latka i teraz noszę to moje maleństwo moje małe serduszko w środku i jest cudownie, czasem żałuję ze dopiero teraz

    OdpowiedzUsuń
  2. I tu się z Tobą zgadzam Weroniko, nie ma chcę i mam, bo finanse i cała rzeczywistość nie pozwala nam wtedy, kiedy chcemy właśnie. I chociaż może i bym 2 chciała to przez najbliższe 2-3 lata mogę zapomnieć przez realia właśnie: brak pracy, ciężkiemu życiu z 1 wypłaty, a nie jestem z tych ludzi, którzy rozumują ; "jakoś się ułoży". Chcę mieć jasną i klarowną sytuację, chcę aby moim dzieciom niczego nie brakowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dojrzałe podejście, nawet go zazdroszczę!
      ja jestem z tych "jakoś się ułoży", zawsze! i zawsze się układa :) no po prostu zawsze!
      i nie brakuje moim dzieciom niczego, ani mężowi, no mi może nowej pary butów, ale to też się rozwiąże jakoś :))

      Usuń
  3. A ja uważam że na dzieci powinno się decydować bez względu na sytuację, bo potem to może się okazać że już jest za późno albo coś się nie uda i będzie się płakało nad rozlanym mlekiem...
    Ja mam dwójkę, z pracą też różnie to bywało, teraz mój mąż pół roku nie pracował ale jakoś dawaliśmy radę, oczywiście dużo pomagali nam rodzice pomogli.
    Poza tym wiek tez odgrywa tu swoją rolę, im człowiek starszy tym ciężej będzie, nie bez przyczyny kobieta jest w najlepszy okresie płodności jak jest młoda...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zdecydowanie nie chcę mieć więcej dzieci. Jedno w zupełności zaspokaja wszystkie moje instynkty :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie ostatnimi czasy bolesny temat. Chcemy drugie dziecko, decyzja zapadła, była ciąża, ale dziś już jej nie ma i próbuję żyć z tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, co czujesz. Przechodziłam przez to samo.
      Właściwie w moim wypadku w tytule mogłoby się pojawić "Dlaczego chcesz mieć trzecie dziecko"...

      Usuń