Nowy wymiar spaceru

środa, czerwca 11, 2014

Mamusiu, zostawmy ten wózek w domku...
Protestuję!
Nie, nie próbuj mnie do niego wsadzać! Od dziś spacerki tylko na własnych nóżkach! 

Śpieszysz się, mamusiu? Że niby wózkiem szybciej dotrzemy na miejsce? 
Hm, wątpię - chcesz się przekonać? Nie chcesz, prawda? :)

Mamusiu, nie śpiesz się... Wyjdź ze mną - ot tak, po prostu. 
Zatrzymaj się, rozejrzyj, jaki świat jest piękny. Poznaj go ze mną na nowo. 

To co, idziemy? Fajnie!
O nie, tylko nie ten kapelusz, może kapelusz też zostawimy? Słońce? Ehh, no już dobrze, dobrze.

...

Mamusiu, spójrz jaka piękna dziura w chodniku: "dziuuu".
Poczekaj, muszę dotknąć. Poczekaj, proszę! 


O, a tutaj kwiaty! Mamo, mówię "kfiat". Trochę niewyraźnie, trochę niezgrabnie i chyba tylko ty rozumiesz, o co mi chodzi, ale mówię! 
Wiem, wiem, pękasz z dumy. 
Uśmiechasz się. Widzisz? Trochę wyluzowałaś. 


To teraz pokaż mi całą resztę ciekawego świata. Kucnij obok i opowiedz, co to jest. 
Robal? Robal robi "bzzzz". Mamo, jestem robalem! "Bzzz, bzzz, bzzz".

Tak bardzo lubię, kiedy jesteś obok, mamusiu. Uwielbiam cię naśladować, powtarzać słowa. 

To jest "opczyk" [chłopczyk]. Ptaszek - "cir, cir". A tam, po drugiej stronie jezdni idzie "pam" [pan]. "Bruuum" - przejechało "ato" [auto]. A tam? "BABA!". Ach, przepraszam, miało być pani... Pani? Mamo, co ty pleciesz, to "BABA" przecież jest. "BABA, BABA!!!"


Mamusiu, poczekaj, podniosę ten kamyk. Jest taki ciekawy... Obejrzę go z każdej strony... Daj mi chwilkę...

...jeszcze pogrzebię paluszkiem w tym dołku...
...i jeszcze skoczę w kałużę. Wiesz, mamo, skąd ona się tu wzięła? Mamooo, to takie proste - "kap, kap" [deszcz], nie wiedziałaś? Zatańczysz ze mną w kałuży? Super!



Mamusiu, choć, pokażę ci: o, tu masz "ako" [oko], a tu "noo" [nos]... "Mooo, mooo" [moja, moja] mama.

Mamusiu, ty płaczesz? Czemu płaczesz? 
Tulimy? I jeszcze buziaczek! 
No już, mamo, rozchmurz się. Nie jesteś zachmurzona? 
Wzruszam cię? Czemu cię wzruszam? 
Jestem taka mądra? Dzięki mnie widzisz te drobnostki? Dzięki mnie możesz zapomnieć o trudach codzienności? Macierzyństwo to najpiękniejsze, co cię spotkało?

Tak mi z tobą dobrze, mamo.

Mamusiu, śpieszysz się jeszcze? Nie? Tamto, co miałaś załatwić to już nieważne? 

Mamusiu, zobacz, dmuchawiec! "Fuuuuu", poleciał daleko...
... to nie dmuchawiec? ...
Nie martw się, mamo, jeszcze go znajdziemy.

Te posty mogą Ci się spodobać:

4 komentarzy

  1. O tak, z małym dzieckiem spacery nabierają innego wymiaru:) Ala ostatnio brata się z mrówkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W dziecku najpiękniejsze jest to, że potrafi zainteresować się i zająć i czerpac z tego radość najdrobniejszymi z najdrobniejszych rzeczy.

    Zapraszam do siebie, ja również z Łodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja nie z samej Łodzi, ale z łódzkiego :)

      Usuń