Anielka całkiem 3-miesięczna!

poniedziałek, stycznia 11, 2016

Nie mam pojęcia, kiedy minęły nam te 3 miesiące... 
Czwarty trymestr ciąży poza macicą zakończył się. Teraz pójdzie lawinowo. Moja mała córeczka będzie rosła, rosła, tak szybko, w oczach mi urośnie. A ja co dzień, patrząc na nią, będę się rozczulać i dziękować za każdą chwilę, kiedy mogę podziwiać ten CUD istnienia...



11 stycznia 2016 - 3-miesięczna Anielka:

WZROST: 64cm
WAGA: 5900g
 
UMIEJĘTNOŚCI:

*odwzajemnia uśmiechy
*gaworzy
*okazuje radość poprzez szybkie wymachiwanie nóżkami
*lubi bawić się moimi palcami i je oglądać
*łapie tkaniny rączkami, uwielbia tarmosić się z pieluszką tetrową
*interesują ją kontrastowe książeczki dla niemowląt
*długi czas potrafi leżeć na macie i oglądać wiszące zabawki (czasem nawet zasypia na tej macie)
*nadal w pełni nie zaakceptowała chusty, denerwuje ją ograniczenie ruchów, ale pracujemy nad tym i chyba jest coraz lepiej
*przesypia całe noce z jedną pobudką na karmienie 


SIELANKOWO
Wciąż karmimy się wyłącznie piersią. Nie mam problemu z dłuższymi wyjściami, bo butelka z odciągniętym mlekiem nie jest dla Anieli problemem. Zresztą je co 2-3 godziny, więc w takim czasie najczęściej po prostu zdążam zrobić na przykład zakupy czy iść do fryzjera i wrócić do domu.

Wyrastamy już z pierwszych ubranek. Pampersy kilka dni temu zmieniły rozmiar na 3. 
Anielka śpi w ciągu dnia coraz mniej, a nawet bardzo mało. Powoli klarują się stałe pory drzemek. 
Smoczek jest, acz niekoniecznie w każdej sytuacji akceptowany. 

Często wystarcza Anieli towarzystwo Nelki. Kiedy jestem zajęta, wiem, że mogę liczyć na to, że Nel poadoruje Anielkę, na co malutka również przystaje.

Przewijak znalazł nowych właścicieli. Robił się za mały, więc przestał nam służyć, ale dzięki sprzedaży w naszej wspólnej 4-osobowej sypialni jest odrobinę luźniej. 

Jest pięknie. Jest łatwo. Jest przyjemnie. Jest bezproblemowo. 
A ja naprawdę cieszę się macierzyństwem, chociaż sekundy dla siebie nie mam. Ale... wiem, że to na pewno kiedyś minie (ten permanentny niedoczas a nie macierzyństwo ;)) - to info dedykuję początkującym mamom jako otuchę, bo pamiętam, że przy pierwszym dziecku myślałam, że tak zostanie już na zawsze.

Te posty mogą Ci się spodobać:

3 komentarzy

  1. Slodka kruszynka! Niech zdrowo rośnie. Te chwile z maluchami tak szybko mijają... ech,też nie mam czasu dla siebie,nic. Ale za to rozkoszuje się corcia, zatem Cię rozumiem! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku ten czas tak szybko leci, u nas juz 8 miesięcy od kiedy nasz malutki cud jest z nami. Jeszcze tak niedawno pamietam jak chodziłam z brzuchem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę podobna do Nelki, śliczna.
    Ano czas leci, ja nie wiem kiedy zleciało mi 6 lat, zatem te Twoje 3 miesiące to jak godzina..

    Niech się Córcie zdrowo chowają!

    OdpowiedzUsuń