Biblioteczkowe TOP4

piątek, lutego 19, 2016

Z wielką radością podkreślam zawsze fakt, że Nelka uwielbia książki. Na dobranoc muszą być koniecznie, inaczej nie ma spania. 

Ostatnimi czasy wieczorne czytanie jest także dla Anielki. One leżą, słuchają i powoli opadają im powieki, a ja czytam. 

Szczerze mówiąc, nie lubię jak Nelka upiera się na jedną i tę samą książkę, którą muszę czytać przez kilka dni, a czasem nawet tygodni pod rząd, a i tak bywa, pomimo że mamy bardzo bogate zbiory biblioteczkowe. Męczy mnie to ogromnie i nudzi, kiedy muszę czytać w kółko o tym samym. Przyznaję także, że dla własnego komfortu kupuję coraz częściej książki, które po prostu są długie, jeżeli chodzi o treść. Dzięki temu i ja jestem zaciekawiona przebiegiem akcji, co pozwala mi się odprężyć i sprawia, że ten wieczorny rytuał jest przyjemnością, a nie obowiązkiem.

Chciałabym Wam dziś pokazać, co ostatnio czytamy praktycznie na okrągło.

___________________________________________________________________________________________
I. 'PIASKOWY WILK' Åsa Lind
wyd. ZAKAMARKI
Karusia to mała dziewczynka, która pewnego dnia na plaży kopie dół, a w nim znajduje... właśnie Piaskowego Wilka. Zwierzę staje się jej przyjacielem i tłumaczy jej wiele zawiłości dziecięcego świata, na przykład to dlaczego tata nie chce się z nią kąpać w morzu albo czemu nie należy bać się potworów. 
Trochę na pograniczu iluzji. Czasem muszę i ja zastanowić się chwilę, by odnaleźć głębsze przesłanie. 
Czytamy, ale myslę, że posłuży nam jeszcze na długo i im Nelka będzie starsza, tym więcej będzie w tych historyjkach odkrywać. 

Pozycja, która miała za zadanie przekonać Nelkę, że nie wszystkie wilki są złe (Kornelia od jakiegoś czasu miała powtarzalne koszmary senne, w których gonił ją zły wilk. Nie pytajcie, skąd to się wzięło - nie mam pojęcia. Wiem natomiast, że walka ze strachami poprzez ich unikanie to zamiatanie problemu pod dywan). Z radością donoszę, że ta książka chyba dała radę, bo o strasznym wilku dawno już nie słyszałam.





___________________________________________________________________________________________
II. 'LATO STINY' Lena Anderson
wyd. ZAKAMARKI
Pięknie zilustrowana książka. Długa historia, ale mało tekstu na jednej stronie, za to dużo obrazków, czyli coś niekoniecznie do snu, może bardziej do pooglądania. 
Stina, główna bohaterka, spędza lato u swego dziadka nad morzem. Opowieść, w której brakuje jakichś wyjątkowych wydarzeń. Traktuje ona natomiast o takim zwyczajnym, spokojnym życiu na klimatycznej wyspie.





___________________________________________________________________________________________
II. 'JAK MAMA ZOSTAŁA INDIANKĄ' Ulf Stark
wyd. ZAKAMARKI
Książka, która spodobała się Kornelii głównie ze względu na... Indianina. 
Urzekło ją malowanie twarzy przez bohaterów, zakradanie się Ulfa i straszenie babci, ucieczka Ulfa i mamy, która udawała niewolnika, z domu. 
Dla mnie natomiast ta książka jest genialna z innego powodu - bo to książka dla dziecka i rodzica. Każde odnajdzie w niej coś dla siebie. Dziecko - cudowną opowieść. Rodzic - pewną mądrość, która skłoni do refleksji. 
W dzisiejszych czasach tak mało czasu poświęcamy naszym dzieciom. Tak mało, że dla nich to praktycznie NORMALNE, że jesteśmy gdzieś obok, zajęci swoimi sprawami, ale nie obok... nich. Uderzyło mnie, kiedy Ulf pomyślał, że przerażające jest to, jak zachowuje się jego mama... A mama tylko... oderwała się od swoich codziennych obowiązków i pozwoliła sobie znów poczuć się dzieckiem. Tak, jego to przeraziło. Bo ona nie była taka zawsze. Zazwyczaj chowała się za jakąś skorupą. Zazwyczaj była taka... dorosła...
Arcydzieło. W dodatku pięknie zilustrowane.






___________________________________________________________________________________________
IV. 'TAPPI I WSPANIAŁA PRZYJAŹŃ' Marcin Mortka 
Genialna książka dla dzieci w wieku 3 lat. 
Kolejna opowieść, która, bynajmniej w moich wyobrażeniach, przenosi nas do Skandynawii. Toż to głównym bohaterem jest dzielny Wiking - Tappi. Tappi żyje w lesie, ma wspaniałych przyjaciół - zwierzęta. 
Książka składa się z całkiem niedługich historyjek. Poprzez nie autor w bardzo delikatny sposób tłumaczy dzieciom, jakimi prawami i wartościami należy kierować się w życiu. Uczy szacunku do przyrody, radzenia sobie z lękiem przed przedszkolem czy tego jak ważne jest, by słuchać drugiego człowieka. Namawia do tolerancji i pomocy innym. 
Piękne baśniowe klimaty. Absolutnie podbiła me serce.








A Wy, co czytacie swoim dzieciom? Polećcie nam coś! :)

Te posty mogą Ci się spodobać:

1 komentarzy

  1. To będzie długi komentarz ;) zacznę od mojego młodszego Podopiecznego (22,5 m-ca) od 2 m-cy czytam mu przed drzemką baje. Czasem sam wybiera (np te z serii Mały Chłopiec), ale w większości ja wybieram. Kocham Kubusia Puchatka, dostałam po Baranku parę książeczek i przynoszę je i czytam Małemu. Siostra dała nam parę bajeczek bajeczek "Misia Marysia" i żółwia Franklina, którego również lubię. Zakochałam się w opowieściach z Tinga Tinga. Dostała to ode mnie jego siostra (starsza Podopieczna) mniej więcej mając 2l.

    Podopieczna (teraz już 6l) lubi gdy się czyta: Elmera - słonia w kratkę, Rozmaite wiersze czy baśnie. Ma parę przygód Basi i Franka. Również bardzo lubi jak czytamy Jej np przygody Martynki. Za nami też Mary Poppins, seria Poczytaj Mi Mamo. W ostatnim roku dostała i pokochała Zamieszanie na Sawannie :) i Dobry Dinozaur. Gdy była młodsza, wiek 4-5 lat lubiła serie o Małym Misiu (Mamusiu czy będziesz mnie dalej kochać?; Nie zawsze dostajemy to czego chcemy; Taty misia nigdy nie ma; Stare Misie nie chodzą po drzewach). Mamy też kilka książeczek z serii Przyjaciele z lasu bawią i uczą wydawn Deagostini np rośliny leśne czy mieszkam w lesie (np jeleń). I to chyba tyle. I Disney (takie, które my dorośli mieliśmy jako dzieci). Aa i powoli czytają z czytnika przygody Muminków.

    OdpowiedzUsuń