Nowego początki

poniedziałek, kwietnia 25, 2016

Mało nas tu. Czas pędzi. Życie gna ostatnio zdecydowanie zbyt szybko. Wszystkie piękne i ulotne chwile przeciekają mi teraz przez palce. Boję się, że nie zapamiętam dostatecznie dobrze Anielkowych uśmiechów, całej tej jej maleńkości, stópek słodziutkich, Kornelkowych mądrości, "Mamuniu! Mamuniu!" słyszanego co pięć sekund. 



Własne lokum, dopiero co zamieszkane wysysa z nas resztki energii. Malowanie, meblowanie, urzędowe formalności zaczynają już być frustrujące po ponad 3 tygodniach na kartonach. Deficyt snu powoduje irytację i spięcia. Wciąż się gdzieś spieszymy i nadal pozostajemy w tyle. Nie ma miejsca na wspólnie dzieloną radość, że znaleźliśmy swoje miejsce na ziemi. Nie ma na to sił.




Chcę ŻYCIE. Z powrotem. Normalne. Zwyczajne. Chcę rozkoszowania się nudną codziennością. Delektowania się spokojnym wieczorem... 
Ale to już niebawem. Jeszcze trochę. Zaciśniemy zęby i wytrzymamy. Widać już przecież światełko w tunelu. 

A potem usiądziemy któregoś wieczora na naszym przysypialnym dużym balkonie z lampką wina w dłoni i zachwycimy się widokiem i zapachem lasu naprzeciw. Śpiewem ptaków. I spojrzymy wstecz. I dostrzeżemy, jak dużo już osiągnęliśmy. Ile stworzyliśmy z nicości dzięki Miłości.

Jestem wdzięczna. Za piękną pogodę, za wszystko co mi się w życiu przydarzyło. Za wspaniały widok z okna co rano, kiedy się budzę. Za każdy dzień. Za kochane dwie maleńkie istotki obok mnie oraz wspaniałego mężczyznę u boku. Za łyk ciepłej kawy o poranku po kolejnej nieprzespanej nocy. Kocham, doceniam, dziękuję. To mój wspaniały świat, który zbudowałam od podstaw z cudownym człowiekiem. 



Te posty mogą Ci się spodobać:

3 komentarzy

  1. Ale masz piękny widok! Cieszę się,ze macie nowe miejsce na ziemi: ) my dopiero w przyszłym roku....i nie mogę się doczekac: ) piękny czas przed Wami,właśnie na swoim. Z dziećmi: )

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdemu potrzebne jest swoje miejsce na ziemi. Fajnie,że macie już swoje. Teraz się dzieje, ale jak już wszystko zrobicie to fajnie będzie usiąść i patrzeć na rezultaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny wpis. Po części rozumiem - u nas budowa domu też zajmuje strasznie dużo czasu. A czasem tak po prostu chciałoby się dłużej poleżeć na podłodze obok tej małej istotki.

    OdpowiedzUsuń