8. tydzień ciąży. O początkach

poniedziałek, czerwca 20, 2016

Nie było na co dłużej czekać - 15 czerwca udałam się na wizytę do ginekologa. Porzuciłam lekarza z rodzinnego miasta, któremu byłam wierna od nastoletnich lat. Nie sprawdził się przy żadnej z poprzednich ciąż. Wybrałam takiego, który w okolicy, w której teraz mieszkam, cieszy się najlepszą opinią. Prywatnego, bo chcę być pod dobrą opieką. Takiego, który kieruje do łodzkiego Medeora, gdzie, już wiem, chcę tym razem rodzić. W końcu to 3 ciąża, w dodatku po poronieniu i dwóch cesarskich cięciach, z których ostatnie było dopiero 8 miesięcy temu!

Jestem obecnie w 8 tygodniu ciąży.
Termin porodu mam na 27 stycznia 2017r.

Dzieciątko w brzuszku ma się dobrze. Na wizycie mierzyło 8,7 mm, co dawało nam konkretnie 6t6d ciąży (nie mogłam sobie sama tego wyliczyć, ponieważ po poprzednim porodzie nie wróciły mi jeszcze cykle). Serduszko bije.

Ja czuję się zaskakująco dobrze. W tym momencie najbardziej doskwierają mi mdłości wieczorno-poranne, ale nie są one jakoś szczególnie silne. Mam wilczy apetyt, odrzuca mnie tylko od kilku rzeczy, całą resztę mogłabym jeść i jeść, i jeść...

Psychicznie kuleję. Jednocześnie próbuję oswoić się z wizją trójki malutkich dzieci w domu, przegonić lęki dotyczące straty ciąży i wyjść z szoku spowodowanego tym całym nagle odmienionym stanem.


Wiadomość o ciąży sparaliżowała mnie w przychodni, kiedy siedziałam w gigantycznej kolejce prowadzącej do gabinetu RTG. Kolejny ząb do leczenia kanałowego wymagał zdjęcia. Czekałam tak i zastanawiałam się, jak strasznie się ostatnio czuję. Potykam się o własne nogi, prawie mdleję, notorycznie przysypiam i odrzuca mnie od ulubionego jedzenia i kawy. Oczywiście, myśl o ewentualnej ciąży odsuwałam jak najdalej. Byłam przemęczona. Marcin już trzeci tydzień siedział na poligonie, a ja znów sama musiałam sprostać rzeczywistości. To było idealne wytłumaczenie. Ale gdzieś tam świtała mi w głowie myśl, że test by nie zaszkodził, tym bardziej że gdyby jednak (he, he, ale to tylko na wszelki wypadek, przecież w ciąży nie jestem) to RTG mogłoby potencjalnemu maleństwu zaszkodzić. Niedużo myśląc, wyszłam więc na moment z kolejki, skoczyłam do apteki i... ujrzałam dwie kreski w przychodniowej toalecie

Ścięło mnie z nóg. Było mi tak słabo, że do auta doszłam, zataczając się jak pijana. Kręciło mi się w głowie. Bo jak to możliwe? Nie mam cyklów. Karmię. Od października miałam iść do szkoły. W lipcu wakacje nad morzem. Biznesplan. To wszystko na mnie czekało. A teraz znów się odwlecze o kilka lat.
Nie odpoczęłam jeszcze należycie. Czuję, jakbym najdalej wczoraj była w ciąży z Anielką. Ona taka malutka...

To nie tak, że trzecie dziecko było nieplanowane. Mieliśmy je w planach, ale trochę później. Chciałam zostać mamą za parę lat, być trochę inna, dojrzalsza, z "odchowanymi" i mniej absorbującymi dziewczynkami. 

Stało się. Nie rozpaczam. Nie lamentuję. Może to właśnie najlepszy czas? Cieszę się tą chwilą, naprawdę. Cieszę się tą moją ciążą, pewnie ostatnią, bo lekarz kategorycznie zabrania kolejnej.

Jedyne co mnie paraliżuje to strach o Dzieciątko. Boję się, że ta ciąża może zakończyć się niepowodzeniem. Komplikacjami. A co jeżeli łożysko umiejscowi się w bliźnie... Wiem, że nie powinnam o tym myśleć, ale to silniejsze ode mnie.
Martwię się. Bo czuję ogromną miłość do tego Okruszka. Choć pojawił się tak niespodziewanie, zawładnął już moim sercem. Kolejne szczęście. Może chłopiec... :)


Te posty mogą Ci się spodobać:

12 komentarzy

  1. Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze było. Poza tym, za jednym zamachem wszystko przejdziesz. A dzieciaki (Anielka i Okruszek) będą wręcz jak bliźnięta :) dasz radę. Bo też masz i praktykę przy dwójce. Nie zapomnisz nic ;) pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) Dziękuję za kciuki! :) Pozdrawiam również!

      Usuń
  2. Hej. Kochana fakt stało się wcześniej niż planowaliście. Również jestem po 2 cięciach i miałam prawie podobną sytuację zakończoną co prawda jedną kreską na teście, ale widocznie tak miało być. Wydaje mi się, że Twój biznesplan i dalsze plany nie mieściły następnego Okruszka. Dlatego los zasądził inaczej. musi być dobrze i będzie! Nie masz co myśleć o złych rzeczach one dobrym ludziom się nie zdarzają i już :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś dorosła kobieta. Zdawalas sobie sprawę z ryzyka,piszesz,że nie masz cykli. Karmisz piersią. No ale...przecież to nie jest metoda antykoncepcyjna. Pisze tak bo jestem w identycznej sytuacji,też dwa cc,dzieci w podobnym wieku,ostatnie cc 9m-cy temu,i też poronienie. Wiem z czym wiąże się seks, ze zawsze może dojść do zapłodnienia. Mi mój dr powiedział, że teraz żadnej ciąży przez dwa lata bo blizna cienka, możliwe powiklania o których piszesz. Mam nadzieję że u Ciebie będzie wszystko dobrze! !!!nie musisz publikować mojego komentarza,chciałam tylko napisać, ze trochę nie rozumiem zdziwienia ciążą,skoro się nie zabezpieczaliscie, bo jedyna pewnoscia miało być to ze Karmisz i ze brak cykli. Nie chciałam Cię też urazić, wiedz że czytam Cię w zasadzie od początku i kibicuje z całego serca.

    Ps.pisze z perspektywy matki po dwóch cc mającej stresa właśnie by w trzecią ciążę teraz nie zajść: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak jestem trochę zdziwiona, bo w ciążę z Anielką zajść nie mogłam właśnie z powodu karmienia, chociaż cykle miałam jak w zegarku.
      Nie jestem nieodpowiedzialna, wiem, że to nie metoda na antykoncepcje i nie stosowałam jej jako antykoncepcji. Zresztą w żadnym momencie tego posta nie napisałam, że to była moja metoda na antykoncepcje. Źle zrozumiałaś. Wiedziałam, że można zajść przy karmieniu i braku cykli, ale nie sądziłam, że trafi się to akurat mi, po jednym razie, kiedy nas poniosło. "trochę nie rozumiem zdziwienia ciążą,skoro się nie zabezpieczaliscie, bo jedyna pewnoscia miało być to ze Karmisz i ze brak cykli" - nigdzie nie napisałam, że się nie zabezpieczaliśmy, więc nie wiem czemu tak napisałaś i że jedyną pewnością było karmienie i brak cykli. Więc, proszę, nie dopowiadaj sobie całej historii ze skrawka moich informacji.
      Moje zdziwienie wynika raczej z faktu, że się nie planowałam ciąży i miałam trochę inne życiowe plany na teraz, co nie znaczy, że jej nie chcę. Chyba nie ma nic nienormalnego w szoku spowodowanym dwoma kreskami.
      Moja blizna jest idealna, nie za cienka, lekarz mówi, że nie widać, że miałam dwa cc. Ale ryzyko komplikacji jest zawsze, dlatego się boję.

      Usuń
    2. Ok,najwazniejsza jest teraz dzidzia:-) u mnie cykle wrocily z synem po 20 mcach,i wtedy od razu zaszlam w ciaze. W zasadzie moje trzy ciaze powstaly po miesiecznych " staraniach", co mąz zartowal,ze nawet sie postarac nie zacząl a juz mamy brzuszek. Dlatego moze obecnie moja nadmierna wrecz obrzydliwa,zabierajaca spontaniczna namietnosc ostroznosc. :-) aby nam sie teraz nie trafilo,chociaz mowia,ze czowiek strzela,a Pan Bog kule nosi:-)

      Mam nadzieje i trzymam kciuki, by wszystko sie udalo. Jestes wspanialą mamą! I moze tym razem bedzie wymarzony synuś. Troszke zazdroszcze, bo wiem, ze sama sie pewnie nie zdecyduję już nigdy,chociaz jedna moja czesc chce,a druga sie boi.

      Usuń
    3. Czemu nigdy się nie zdecydujesz? Nawet za kilka lat?

      Ja byłam pewna, że będę kiedyś mieć trzecie dziecko pomimo tych dwóch cc. Wtedy za te kilka lat pewnie byłoby bezpieczniej. Ale jest teraz. Może i dobrze. Może za te kilka lat stwierdziłabym, że starsze odchowane, więc nie wracam do pieluch...

      Nie mam żadnych przesłanek, że teraz będzie źle. Blizna jest ładna, czuję się dużo lepiej niż w poprzednich ciążach. Ale siedzi we mnie strach i nie umiem go póki co przegonić.

      Piszesz, że lekarz zakazał Ci ciąży przez dwa lata po cc. Mój zanim teraz zaszłam mówił o roku. Co lekarz to opinia. Niektórzy też twierdzą, że trzecia ciąża po dwóch cc to już w ogóle nigdy. A ja znam kobietę, która miała 4 cc i nic się nie działo. I jak zaszła w czwartą ciążę to płakała, co ona narobiła. Poszła do lekarza, a lekarz jej na to: "pani stres gorzej szkodzi dziecku niż te trzy cesarki. Pani niech się cieszy ciążą, a ja jestem od tego, żeby w razie czego działać". O!

      Wszystko w rękach Boga.

      Usuń
    4. Decyzja o trzecim dziecku...z jednej strony coś we mnie chce, uwielbiam dzieci i jesli wczesniej bralam pod uwage jedynie dwoje, tak obecnie jest ten znak zapytania. Nie ukrywam,ze marzę o drugim synku. A dlaczego raczej na pewno sie nie zdecyduje? Jestem po 2 cc 3,5 roku temu i 9mcy temu. 1 strata ciazy po drodze. Wiek, w tym roku stuknie 35 lat! Nie jestem najmlodsza...Tez dochodza aspekty finansowe, strach przed utrata pracy, to najbardziej.

      Moze, moze za dwa lata zobacze w jakim momencie zycia bede....

      Jak piszesz wszystko w rekach Boga.
      Chociaz marze sobie po cichu, ze moze jednak, kiedys....
      I tez prawda ze co lekarz to opinia.

      Co do blizny, to z tego co mowil dr jej stan dopiero mozna ocenic w 3trymestrze,jak macica sie rozciagnie. Owszem,jest wiele kobiet po 2cc w ciazy i wszystko przebiega zupelnie prawidlowo:-) i tak trzeba myslec:-)pozytywnie:-)

      Usuń
  4. Dawno tu nie zaglądałam, a tu takie piękne zmiany! :) Gratuluję! Dobrze rozumiem ciążowe obawy bo ja sama w każdej ciąży mam czarne myśli - ale życzę Ci spokojnych 9 miesięcy i widoku trójki maluchów bawiących się razem za jakiś czas :) Może nawet dobrze że tak szybko Wam to trzecie wyszło - u mnie też między dziećmi mała różnica wieku i z perspektywy widzę jakie to fajne, że mogą się razem bawić i traktować jak partnerzy, a nie w układzie starszy i dzidziuś. Będzie dobrze :* Najpiękniejsza niespodzianka na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha! miałam tak samo: test zrobiony z powodu wizyty u dentysty;) I też byłam zaskoczona, mimo że się świadomie nie zabezpieczałam, ale też jakoś nie celowałam w ciążę, raczej na zasadzie: jak się trafi, to będzie, ale jak nie będzie, to też dobrze. O, a dwie kreski chyba zawsze paraliżują;) Zosia była "celowana" a i tak zaskoczenie ogromne.
    Dużo zdrowia! Dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam za Was kciuki! Starania o drugie rozpoczęłyśmy podobnie! U Ciebie już trzecie, u nas ciągle jedynak...
    Dziwnie się to życie plecie, co?

    OdpowiedzUsuń