Wieści z frontu

sobota, września 17, 2016

Nowy blog już jest. Jestem gotowa na nowe wyzwania i opiekę nad samą sobą. Ale czasu, niestety, brak. Ostatnio to i nawet chęci, bo wiadomości z gabinetu ginekologicznego są niezbyt dobre.

CHOROBY
Nelka przedszkolak znosi do domu wirusy. Tak, już. 
Jeszcze nie wykurowaliśmy się do końca. Od tygodnia smarkamy, kaszlemy i gorączkujemy. Głównie to ja i Nel, bo Anielka dzielna jest i nie daje się. Lekki katarek ma. Wyjątkowo paskudna choroba nam się trafiła. Nel od 1,5 roku w ogóle nie chorowała, a teraz jedzie po całości. Przedwczoraj bardzo płakała i narzekała na ból ucha. Zapalenie ucha. W nocy z ucha poleciała krew. Wczorajsza wizyta u laryngologa wyjaśniła wszystko: pęknięta błona bębenkowa.

HUMORY
Nie dopisują.
Jestem przemęczona. Opieka nad dwójką dzieci w gorączce i chorobie to jakiś koszmar. W dodatku ciąża. Nie wysypiam się, nie odpoczywam i generalnie mam dość.

CIĄŻA
Jest nie najlepiej. 22 tydzień. Skurcze nie dają mi normalnie funkcjonować. Duphaston zmieniliśmy na Luteinę dopochwową.
Łożysko robi się mocno przodujące. Jest bardzo nisko położone, podobnie jak cała ciąża. Cesarka może być dla lekarzy wyzwaniem.
Mam zalecenie, by leżeć i odpoczywać. Jeżeli nie będę się oszczędzać i dojdzie teraz do jakiegokolwiek krwawienia, nie dość że resztę ciąży spędzę w szpitalu, to jeszcze jest to ogromne zagrożenie dla życia Małej. Tak, Małej. Na 100% będzie dziewczynka - sama widziałam :)
Nie powiem, ostatnia wizyta nie napełniła mnie optymizmem. Niestety. Ciężko oszczędzać się przy dwójce dzieci. Nie mam nikogo do pomocy. Zresztą ja i tak naprawdę staram się dużo leżeć, mocno ograniczyłam prace domowe, a brzuch jak bolał, tak boli nadal.


TRZECIE IMIĘ
Jeżeli chodzi o imię dla nowej członkini naszej ekipy to mamy kilka typów i nie możemy zdecydować się na jedno konkretne. Tu swoją cegiełkę dokłada Nelka, która obstawia imię, którego my nie bralibyśmy w ogóle pod uwagę. Ale bierzemy, w końcu ona też ma tu coś do powiedzenia.
I tak mamy oto: Lenę, Magdalenę (to najbardziej Marcin), Oliwię (to Nelka), Martę (to ja) i Zosię. Jednak najbardziej wszyscy skłaniamy się ku Madzi.

Te posty mogą Ci się spodobać:

6 komentarzy

  1. Magdalena to piękne imię.i też można zdrabniac na Lena, Lenka. Tyle możliwości!
    Dbaj o siebie.chociaż przy dwójce dzieci musi być Ci bardzo ciężko... jeszcze 10tygodni co najmniej musisz wytrzymać. A najlepiej do 34 tygodnia. U mnie właśnie w 23tc wyszły problemy z szyjka. Do końca ciazy oszczedzalam się na maksa. Tylko,ze ja miałam jedynie 2i pół latka w domu.
    A choroby... nie da się inaczej mając dziecko w przedszkolu. Trzymaj się mocno, z kaŻdym miesiącem będzie lżej*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, nie za ciekawie u Was... mam nadzieję, że wszystko się Wam ułoży. Wiem, że łatwo powiedzieć, ale spróbuj jeszcze bardziej ograniczyć wszystko.. co będzie jak wylądujesz w szpitalu??? Kto zajmie się dziewczynkami? Co do imion, Magda jest super, one też, ale np mam wrażenie że ostatnio dużo dziewczynek ma na imię Lena..;) pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do szpitala się nie wybieram, nie ma mowy ;)
      Też tak myślę, że tych Lenek na potęgę teraz. Ja najchętniej dałabym Marta. Ładnie i teraz już rzadko się zdarza wśród małych dziewczynek. Próbuję męża przeforsować na Martę zamiast Magdy ;)

      Usuń
  3. Weronika,oszczędzaj się jak najwięcej. Na drugiego bloga przyjdzie czas :*
    U nas Mati też już chory, a dopiero dwa tygodnie pochodził. A co jest przyczyną pęknięcia błony bębenkowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapalenie ucha... Błona nie wytrzymała pod naporem ciśnienia...
      No, niestety, "uroki" przedszkola... taki paskudny wirus, że od wczoraj i Anielka ma obustronne zapalenie uszu... Brak mi słów.

      Usuń
  4. Mówisz: Magdalena? O tak, z doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że Magdaleny to świetne dziewczyny, urodzone pod szczęśliwą gwiazdą :)

    OdpowiedzUsuń